Edifier W260nc zdj wyrozniajace

Recenzja Edifier W260nc – Stylowo z True Wireless

Damian Gola
Edifier W260nc zdj wyrozniajace
3.5
Ocena końcowa

Słuchawki Edifier W260nc to nowość w ofercie producenta. Produkty Edifier od lat cieszą się uznaniem na naszym rynku. W szczególności popularne były modele takie jak NeoBuds Pro (który niedawno doczekał się następcy), X3/X3s/X3 To-u, które zyskały uznanie w budżetowej kategorii słuchawek dokanałowtch, oraz nauszne WH950nb, które zostały bardzo dobrze przyjęte przez użytkowników i dodatkowo obniżyły swoją cenę. W260nc kładą duży nacisk na design, który jest kluczowy dla tego nowego produktu producenta. Czy jednak nowy model może się pochwalić nie tylko designem? Odpowiedzi na to pytanie znajdziecie w dzisiejszej recenzji.

Specyfikacja Edifier W260nc

Typdokanałowe
PrzetwornikDynamic Driver 6 mm tweeter + 10 mm woofer
Redukcja hałasu45 dB Hybrid Active Noise Cancellation, Ambient Sound
Mikrofonypo 3 na słuchawkę
ŁącznośćBluetooth® 5.3
Wspierane kodekiAAC, SBC, LDAC
Bateria– do 38 h etui (do 24 z ANC)
Innecert. wodoszczelności IP54 (słuchawki)
Gwarancja2 lata
Cena329 zł
Specyfikacja pochodzi ze strony producenta.

Opakowanie i zawartość

Słuchawki Edifier W260nc przychodzą do nas w eleganckim pudełku zamykanym na magnes. Oprócz nazwy marki nie znajdziemy tu żadnych dodatkowych elementów wizualnych. Inaczej jest z kartonową okładką, która zabezpiecza pudełko główne, na którym umieszczone są podstawowe informacje o produkcie, nazwa modelu i producenta oraz inne szczegóły. Wewnątrz znajdziemy zaplombowane słuchawki oraz mniejsze pudełko kartonowe zawierające przewód do ładowania, wymienne nakładki oraz zestaw dokumentów.

Jakość wykonania

Wydawać by się mogło, że W260nc są wykonane ze skóry, jednak jest to jedynie imitacja. Grawerowane tworzywo sztuczne jest wysokiej jakości, podobnie jak błyszczący element plastikowy wokół (pomiędzy wieczkiem a korpusem). Sama konstrukcja słuchawek również została poddana grawerowaniu, co świadczy o tym, że producent postawił tutaj na elegancję i dobrą jakość.

Wygoda i ergonomia

Edifier W260nc, wbrew pozorom, są słuchawkami dobrze trzymającymi się w uchu. Ich obły i kompaktowy korpus zapewnia przyjemne dopasowanie. Choć ogonek jest większy niż w przypadku konkurencyjnych modeli, nie sprawia to dyskomfortu podczas noszenia. Małej wielkości etui jest łatwe do transportu w kieszeni spodni, co również jest atutem.

Największą bolączką są gesty. Panel dotykowy nie informuje nas w żaden sposób, czy gest został wykonany, czy się wykonuje (często miałem z tym problem przy przełączaniu piosenek). Dodatkowo jego czułość jest niepewna. W ciągu ostatnich tygodni wielokrotnie zmieniałem utwory i wielokrotnie panel dotykowy nie reagował na gesty, mimo że były wykonywane w ten sam sposób. Pomimo możliwości zmiany czułości w zakresie od 1 do 31, ustawienie na maksymalną wartość nie rozwiązało problemu.

Ilość gestów to kolejny z aspektów, które należy usprawnić. Konkurencja oferuje możliwość zmiany głośności poprzez przesuwanie palcem w górę i w dół po panelu oraz gest jednokrotnego dotknięcia i przytrzymania. W słuchawkach Edifier W260NC dostępne są jedynie gesty dwukrotne i trzykrotne stuknięcie. Niezależnie od wybranego gestu możemy zmieniać utwory, zatrzymywać odtwarzanie, regulować głośność, kontrolować hałas, przełączać w tryb niskiego opóźnienia oraz uruchamiać asystenta głosowego.

Aplikacja

Edifier ConneX to nazwa nowej aplikacji dla słuchawek tego producenta. Po omówieniu funkcji dotyczących gestów, warto teraz zobaczyć, co jeszcze oferuje ta aplikacja. Oprócz informacji o gestach, aplikacja pozwala sprawdzić stan naładowania słuchawek oraz etui, kontrolować ustawienia redukcji hałasu, korzystać z efektów dźwiękowych (4 presety: Standardowy, Pop, Klasyczny, Rock) oraz dostosować inne parametry i otrzymać informacje o produkcie. Jednak brakuje w niej opcji korektora dźwięku.

Bateria

Edifier wyposażył W260nc w baterię o nieujawnionej pojemności. Gwarantuje ona czas pracy słuchawek do 8 godzin przy wyłączonym ANC (do 32 godzin z etui) oraz do 6 godzin pracy z włączonym trybem redukcji hałasu (do 24 godzin z etui). Jest to wynik akceptowalny i typowy dla słuchawek True Wireless w tej kategorii cenowej. Podczas spacerów po parku, przebywania na uczelni czy siedzenia w domu, założenia te są mniej więcej spełnione przy głośności nieprzekraczającej 50%. Etui z urządzeniem w środku można naładować do pełna w około godzinę i 40 minut.

Mikrofon

Producent zapewnia, że W260nc posiadają algorytm redukcji hałasu otoczenia, który umożliwia bezproblemową komunikację bez zakłóceń. Postanowiłem to sprawdzić, poniżej znajdziecie nagranie składające się z dwóch części: jednej pozbawionej hałasu otoczenia i drugiej, gdzie występuje dość duży hałas.

Ambient Sound

Tryb kontaktu w W260nc został dobrze wykonany. Edifier na tym polu nie ma wiele do nadrobienia — słuchawki delikatnie tłumią otoczenie, ale nie przeszkadza to w komunikacji z rodziną w domu, kolegami na uczelni czy panią ekspedientką w sklepie. Może nieco brakuje tu czystości dźwięku, ale ogólnie jest naprawdę nieźle. Moim zdaniem słuchawki w tej kwestii radzą sobie lepiej niż FreeBuds 5i. W skrócie — bardzo dobrze.

Redukcja hałasu

ANC to aktualnie szeroko omawiany temat, a W260nc w porównaniu do dostępnej konkurencji wypada, delikatnie mówiąc, nie najlepiej. Edifier deklaruje redukcję hałasu na poziomie do 45 dB, jednak praktyka jest inna. Redukcja hałasu w tym modelu ogranicza się głównie do dolnego pasma, nie mając znaczącego wpływu na średnie i wysokie częstotliwości, delikatnie ujmując pasywnemu tłumieniu tych częstotliwości. W praktyce, rozmowy przechodniów będą nieco mniej słyszalne. Dostajemy lekkie podbicie szumów. Do tego z otoczenia będziemy w dalszym ciągu wiele słyszeć.

O ile kilka lat temu taki poziom redukcji byłby akceptowalny, dzisiaj wymaga to już większego wysiłku. Przykładem lepszych rozwiązań w tej kategorii są np. cmf Buds Pro, Moondrop Space Travel oraz Baseus Bowie MA20.

Brzmienie

To, co ptaszki lubią najbardziej, czyli dźwięk. Edifier W260nc nie wypadają na tym polu źle, chociaż niektóre aspekty mogłyby być poprawione. Dobrze, ale jak brzmi ten model?

Producent postawił na brzmienie nowego modelu, które sprawdza się dobrze niezależnie od słuchanego gatunku. Średnice zostały poprowadzone dobrze, choć z małymi zastrzeżeniami. Pierwszym z nich jest wycofanie początku Ear-Gain w okolicach 1~1,5 kHz, co rozszerza scenę dźwiękową, ale wprowadza delikatny efekt plastikowego charakteru. Dalej mamy lekkie podbicie w okolicach 5 kHz, co sprawia, że W260nc brzmią ostrzej, z akcentem na jaśniejsze barwy. Scena i detalizacja tych słuchawek są przyjemne i nie przysparzają problemów.

Nieco gorzej wypada bas, lekkie wycofanie w przedziale 100-300 Hz powoduje, że bas nie ma takiej głębi, jaką można by oczekiwać (jest delikatnie płaski), szczególnie słychać to w utworach pełnych emocji, jak np. „Time” Hansa Zimmera. Pomimo tych małych niedoskonałości, W260nc brzmią dobrze. Lekkie wycofanie sub-basu oznacza, że traci on nieco na głębokości i przestrzeni, ale nie jest to drastyczny spadek.

Podsumowanie Edifier W260nc

Słuchawki Edifier W260nc mocno stawiają na styl i są dostępne w przystępnej cenie. Jednak jeśli zależy Wam na wygodzie użytkowania i redukcji hałasu, to może być ciężko. W260nc nie są złe, problemy z gestami czy ANC można spokojnie poprawić aktualizacją oprogramowania. Główne zalety nowego modelu to nietypowy design, solidne brzmienie oraz dobry zestaw mikrofonów. Co do baterii, trudno się wypowiedzieć, gdyż każdy producent oferuje obecnie podobny poziom. Dobrze, że tryb transparentny działa dobrze, a dodatkowo producent do zestawu dołączył kodek LDAC, co może być dodatkowym atutem dla wielu osób.

Edifier W260nc zdj wyrozniajace
Ocena końcowa
3.5
Jakość wykonania 4
Komfort użytkowania 4
Aplikacja 3
Kontrola hałasu 3
Brzmienie 3.5
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *