Genesis Lead 300

Recenzja Genesis Lead 300 – custom klawiatury w cenie pizzy!

Maciej Nogaj
Genesis Lead 300

Klawiatury to urządzenia, które możemy modyfikować na przeróżne sposoby – od wymiany nakładek, przez smarowanie przełączników czy wkładanie pianki do środka, po Hydro Dipping obudowy. Zmiana keycapów należy do najprostszych modyfikacji, jakie można przeprowadzić, stąd liczne grono konsumentów się na nią decyduje. Niestety, wiele nakładek potrafi kosztować tyle, co dobra klawiatura, bowiem ich ceny zaczynają się najczęściej od trzycyfrowych liczb. Dzisiaj pragnę Wam przedstawić nakładki dostępne w aż sześciu kolorach, których zestaw kosztuje tyle, co duża pizza. Są to Lead 300 autorstwa polskiej firmy Genesis.

Genesis Lead 300 – Opakowanie i jego zawartość

Keycapy schowane są w niedużym pudełeczku, na którym widnieje informacja o wersji kolorystycznej. Jak zaznaczyłem we wstępie, do wyboru jest sześć wariantów;

  • Mint
  • Orange
  • Navy Blue
  • Violet
  • Pink
  • Gray

Nienajlepszym rozwiązaniem jest render na przedniej i tylnej części opakowania, który nie odzwierciedla danego koloru, a zwykłe, szare nakładki. Moim zdaniem w przypadku takiego produktu najlepiej sprawdziłby się przezroczysty fragment pudełka, który pozwoliłby nam na zobaczenie rzeczywistego koloru nakładek.

Genesis Lead 300 opakowanie
Do wyboru, do koloru!

Po otwarciu pudełka ujrzymy trzy paczki keycapów podzielone na części i ułożone tak jak układ klawiatury, aczkolwiek wolałbym, aby wszystkie zostały włożone do plastikowego etui, wtedy każdy mógłby schować swoje poprzednie nakładki, a tak to od razu obecne opakowania wyrzuci do kosza, bo niestety nie są one raczej wielokrotnego użytku. Dodatkowo producent dodał instrukcję i plastikowy keycap puller – oczywiście nie zalecam jego stosowania, gdyż łatwo może porysować keycapy, a za parę złotych można kupić jego druciany odpowiednik, który będzie o wiele bezpieczniejszym rozwiązaniem.

- Advertisement -
Genesis Lead 300 opakowanie
Opakowanie mogłoby być praktyczniejsze…

Genesis Lead 300 – Jakość wykonania i profil

Genesis Lead 300 wykonane są z ABS – to materiał uznawany za gorszy, ale będący jednocześnie tańszym od PBT. Jest bardziej podatny na ścieranie, więc po czasie nakładki będą gładkie i błyszczące. Keycapy wykonano metodą double-shot. Oznacza to, że czcionka jest odrębnym kawałkiem plastiku, zatem nie ma możliwości jej starcia.

Całkiem fajnie to wygląda.

Profil Genesis Lead 300 to znany i lubiany OEM. Nie ma się zresztą co dziwić, gdyż mógłbym go nazwać „złotym środkiem”. Nakładki nie są ani przesadnie niskie ani przesadnie wysokie oraz mają fajnie zaokrągloną powierzchnie.

Genesis Lead 300 – Dopasowanie

Genesis Lead 300 można zamontować w każdej klawiaturze opartej na przełącznikach typu MX – znaczy to tyle, że jeśli wasza wyposażona jest w Cherry MX, Outemu, Gateron, AKKO, KTT czy wiele innych podobnie wyglądających przełączników to bez problemu zamontujecie tam Lead 300.

Nie wiem dlaczego, ale Genesis w swoich nakładkach postawiło na dwie nieco różniące się od siebie wersje. W pierwszej wersji są keycapy w kolorach: granatowym, szarym i pomarańczowym, a w drugim zestawieniu: fioletowe, różowe oraz miętowe.

O rozmiar klawiatury nie musicie się martwić, bowiem w zestawie pierwszym obecny jest komplet dla klawiatury full-size w wersjach ANSI oraz ISO Enter i „|\” (przycisk miedzy Backspace’em a Enterem). W drugim natomiast dodatkowo otrzymamy krótki lewy „Shift” i „|\” oraz cztery nakładki multimedialne. Brakuje mi w obu wariantach krótkiego prawego „Shifta”, „ALT”, „FN” i „CTRL”, ponieważ w obecnej chwili nie będą one kompatybilne z zestawami 65%, 75% czy 95%.

- Advertisement -
Genesis Lead 300 keycaps
Tak prezentuje sie zestaw pierwszy.

Genesis Lead 300 – Kolorystyka

Do wyboru mamy aż sześć wersji kolorystycznych, jest więc z czego wybierać. Na obecny moment dostępne są wersje: szara, pomarańczowa, miętowa, różowa, ciemnoniebieska i fioletowa. Wszystkie barwy wyglądają pięknie i nie mogę się tu przyczepić do żadnego wariantu. Brakuje mi tu jeszcze kilku podstawowych kolorów jak biały, zielony czy czerwony – kolor reprezentujący Genesis.

Genesis Lead 300 wszystkie kolory

Na zdjęciach możecie zobaczyć po dwa zestawy na każdej klawiaturze, bo zapewne wielu z Was na taki układ postawi. Równie dobrze można się z kimś dogadać i częścią się wymienić. Tym sposobem za 40 złotych macie dwukolorowy pakiet nakładek

Genesis Lead 300 niebieski i różowy
Kolor jasnoniebieski i różowy.
Genesis Lead 300 fioletowy i niebieski
Kolor granatowy i fioletowy
Genesis Lead 300 pomarańczowy i szary
Kolor szary i pomarańczowy.

Genesis Lead 300 – Czcionka

Znaczącą różnicą między oboma wariantami jest czcionka. Na pierwszy rzut oka wygląda tak samo, jednak różni się detalami. Jedna i druga wersja ma ten sam styl czcionki. Jest on prosty i elegancki, bez żadnych udziwnień, a znaki znajdują się u góry po środku. Jeśli chodzi o podobieństwa to by było na tyle, zatem przejdźmy do różnic.

- Advertisement -

Wersje kolorystyczne: granatowy, szary i pomarańczowy

Moim zdaniem czcionka w tych wersjach wypada zdecydowanie gorzej. Nie ma ona domkniętych brzuszków w niektórych literach, np. B, P, O, co wpływa negatywnie na estetykę. Czcionka jest również dużo cieńsza niż w drugim zestawie, przez co przechodzące światło jest dużo ciemniejsze. Nie podoba mi się również rozbieżność między znakami Enter, Shift, Tab i Backspace. W przypadku Entera i Backspace’a na nakładce znajduje się tylko strzałka, zaś na Shiftcie i Tabie wyłącznie napis – niby błahostka, jednak warto byłoby to poprawić, tym bardziej, że w drugim zestawie kwestia ta ma się zupełnie inaczej…

Wersje kolorystyczne: fioletowa, różowa oraz miętowa

Tutaj sytuacja jest znacznie lepsza. Brzuszki są domknięte, a w dodatku znaki są grubsze oraz większe. Podświetlenie również wygląda dużo lepiej. Znaki Enter, Shift, Backspace i Tab w przeciwieństwie do drugiego zestawu tworzą jedną całość i przy każdym napisie znajduje się znak konkretnego przycisku. Nie jest co prawda idealnie, bo na części z nich napis jest po prawej stronie, a na drugiej części po lewej, ale na to można już przymknąć oko.

Genesis Lead 300 – Podsumowanie

Genesis Lead 300 kosztują na ten moment 39,99 zł, a więc bardzo mało, biorąc pod uwagę, że na chińskich portalach aukcyjnych wcale taniej nie jest. Keycapy mają jednak kilka wad, szczególnie, gdy mowa tu o pierwszym zestawie. Główną zaletą, poza ceną, jest wykonanie nakładek metodą double-shot, która wyeliminuje starcie się czcionki. Można również pochwalić możliwość wyboru spośród aż sześciu kolorów, a mam nadzieję, że na tylu się nie skończy i dojdą jeszcze barwy pokroju białej, zielonej, czerwonej czy żółtej. W przyszłości liczę również na odsłonę keycapów w innych profilach, osobiście widziałbym XDA. Z wad natomiast koniecznie trzeba zaznaczyć różnice w domkniętych brzuszkach, grubości czcionek i ikonek i napisów na przyciskach Enter, Shift, Tab i Backspace, powinna również ulec zmianie liczba nakładek w zestawach, ponieważ w trzech wynosi ona 106, podczas gdy w pozostałych trzech – 112. Brakuje mi też wsparcia dla układów 65%, 75% czy 95%, a wiem, że wiele osób uwielbia tego typu layouty. Mimo tych wszystkich negatywnych cech, nadal uważam, że Genesis Lead 300 to doskonały produkt, aby urozmaicić nasz setup i uczynić go nieco bardziej kolorowym i zwariowanym. Jeśli nie wiecie, na który kolor konkretnie się zdecydować, to raczej zalecam pójście w fiolet, róż lub miętę, gdyż są one moim zdaniem po prostu ładniejsze i bardziej dopracowane (jeśli Genesis nie zamierza poprawić tych drugich w kolejnych rewizjach). Listy polecanych keycapów na obecny moment nie prowadzimy, ze względu na zbyt mały wybór na europejskim rynku, jednak Genesis Lead 300 zdecydowanie znalazłyby tam swoje miejsce.

Informacja od producenta: W przyszłości planują ujednolicić całą serie, obecnie chcieli zbadać zainteresowanie nakładkami i ich jakością.

Rekomendacja EnvyTech

Recenzja jest możliwa dzięki Genesis, który udostępnił sprzęt do testów.

Udostępnij ten artykuł
przez Maciej Nogaj
Obserwuje:
Cześć! Jestem Maciek i od wielu lat interesuję się technologią, a głównie peryferiami. Już w momencie, w którym dostałem swój pierwszy laptop, a następnie zakupiłem legendarne Razer Kraken Pro Orange zacząłem nałogowo kupować i testować sprzęt. Moją drugą wielką pasją jest motoryzacja i wszystko co z tym związane, zaczynając od lego, kończąc na spottach.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *