Logitech G305 1

Recenzja Logitech G305 Lightspeed – Sentymentalnie

Damian Gola
Logitech G305 1
3.7
Ocena końcowa

Logitech G305 to bardzo stara konstrukcja. Ten kształt jest nam dobrze znany od ośmiu lat, ponieważ w 2016 roku pojawił się model G102, który zapoczątkował erę myszek o kształcie „jajka”. W ciągu lat uległ on pewnym modyfikacjom: G203 Prodigy (ulepszona wersja G102), Logitech G Pro HERO (G203 z sensorem Hero) i obecnie G305. Czy wobec obecnych standardów G305 nadal jest w stanie zadowolić konsumentów? Tego dowiecie się z dzisiejszego materiału.

Specyfikacja

SensorHERO 12k
Przełączniki główneOmron D2FC-F-7N
Scroll (Enkoder)TTC White 10 mm
Łączność2.4GHz (Dongle)
Wymiary116.6 × 62.15 × 38.2 mm
Waga99 gram (bez baterii)
Gwarancja2 lata
Cena~229 zł
Specyfikacja pochodzi ze strony producenta.

Opakowanie i zawartość

Logitech G305 Lightspeed przychodzi w popularnym kartonowym opakowaniu. Charakterystyczny, ciemny odcień szarości towarzyszy nam od lat. Oprócz grafik przedstawiających myszkę, pudełko zawiera informacje o wykorzystanych technologiach, nazwie producenta wraz z logo, nazwie modelu produktu oraz podstawowe informacje o produkcie, w tym specyfikację.

Wewnątrz znajduje się kartonowa wkładka, która poza dołączoną baterią (myszka działa na popularnych bateriach typu AA), zawiera przedłużacz USB-A do podłączenia adaptera, ukrytą w folii myszkę oraz instrukcję obsługi.

Jakość wykonania

G305 została wykonana z tworzywa sztucznego. Niestety, podział korpusu na dwie części niesie za sobą pewne wady. Pierwszą z nich jest niedokładne spasowanie górnej części korpusu, którą musimy odsunąć, aby schować adapter lub wymienić baterię. Lewa strona jest spasowana dobrze i nie wystaje poza resztę korpusu, lecz prawa strona odstaje, co jest wyczuwalne, gdy przejeżdżamy palcem po tym obszarze.

Drugą kwestią jest uginanie się plastiku pod naciskiem, zwłaszcza na powierzchni za przyciskami bocznymi, co dotyczy obu stron myszki. Jest to dodatkowy minus związany z odstającą zdejmowalną częścią korpusu. Pomijając te dwie rzeczy, cała myszka jest wykonana dość starannie, bez odstających elementów czy problemów z QC. Jakość użytego plastiku również jest na przyzwoitym poziomie. Natomiast, jako minus można zaliczyć lekki pretravel lewego oraz prawego przycisku myszy. Wobble bocznych przycisków nie występuje.

Przyciski główne oraz boczne

Logitech w G305 zastosował standardowe przełączniki wykorzystywane przez tego producenta, tj. Omron D2FC-F-7N, które mają żywotność wynoszącą 10 milionów kliknięć. Biorąc pod uwagę, że konkurencja od dawna używa przełączników o żywotności nie mniejszej niż 40 milionów kliknięć, wydaje się to dość zaskakujące, że Logitech jeszcze nie zaktualizował tej konstrukcji. Przełączniki boczne to produkowane przez Omron przełączniki D2FC-F-7N, które cechują się żywotnością 5 milionów kliknięć.

Działanie obydwu typów przełączników przebiega bez problemów. Podczas testów nie zaobserwowałem problemów z dwuklikami. Pre-travel przełączników nie stanowił problemu, ale boczne przełączniki delikatnie chybotały na skrajnych rogach. Feeling jednak z ich użytkowania jest przeciętny, podczas rozgrywki nie uświadczyłem negatywnego feedbacku.

Scroll i ślizgacze

Enkoder zastosowany w G305 to popularny TTC White, którego żywotność wynosi 10 milionów pełnych obrotów, co jest bardzo dobrą wartością. Charakteryzuje się bezproblemową pracą, a ponadto jego użycie jest przyjemne, rolka porusza się płynnie.

Ślizgacze wykorzystane w konstrukcji to barwiony teflon (PTFE). Chociaż działają one gładko, to jednak posiadają pewien stopień tarcia, który może przeszkadzać podczas użytkowania. W połączeniu z wagą (o której niżej) tworzy to nieco niekorzystne połączenie dla optymalnego użytkowania.

Kształt oraz waga

„Jajko” to określenie, jakim często posługuje się społeczność graczy w odniesieniu do kształtu korpusu myszki G305 i innych modeli przewodowych. Oznacza to, że obrys korpusu, rozciągający się od przycisków do tylnej ścianki produktu, przybiera kształt jajka. Środek wypukłości znajduje się zwykle w tylnej części korpusu, a boki myszki są zaokrąglone i zwężają się ku spodowi korpusu.

Waga tej myszki to dość wysokie 99 gramów, nie licząc baterii. W dzisiejszych czasach, gdzie powstają produkty w tej samej kategorii cenowej o wadze nawet o połowę niższej, jest to dość dużo i może negatywnie wpływać na komfort użytkowania. Osobiście preferuję lekkie myszki, więc ta waga znacząco wpłynęła na moje odczucia. Niemniej jednak, mimo tego, byłem w stanie osiągnąć podobny poziom wydajności w grach, co na lżejszych myszkach konkurencji.

Łączność i czas pracy na baterii

Myszka wykorzystuje jedynie jedną metodę łączności, a mianowicie dongle 2,4 GHz. Technologia bezprzewodowa, którą Logitech zgrabnie nazwał „Lightspeed”, zapewnia nam poziom pracy porównywalny do myszek przewodowych: brak opóźnień, brak problemów ze zrywaniem połączenia i inne zalety. Wada tego rozwiązania polega na braku możliwości ładowania akumulatora poprzez port USB-C. Jednak zaletą tego rozwiązania, oprócz oszczędności energii, jest długi czas pracy myszki – G305 oferuje nawet do 250 godzin użytkowania, co dla wielu oznacza brak konieczności wymiany baterii przez ponad miesiąc.

Oprogramowanie

G305 Lightspeed, podobnie jak inne produkty z rodziny Logitech G, korzysta z oprogramowania Logitech G Hub. Oprogramowanie to jest znane wielu osobom, a opinie na jego temat są podzielone. Producent udostępnia także usprawnioną i odchudzoną wersję oprogramowania do obsługi myszek – Onboard Memory Manager. Jednak z jakiegoś powodu, pomimo obecności pamięci wbudowanej, myszka nie obsługuje tego oprogramowania (a szkoda).

Sensor

Sercem G305 Lightspeed jest sensor Hero. To jego poprzednia wersja, a rozdzielczość DPI wynosi od 200 do 12 000. Podczas testów w różnych grach komputerowych, gdzie liczy się czas reakcji, sensor sprawował się na tyle dobrze, że nie było odczuwalnej różnicy między nim a topowym modelem 3395. Można więc wnioskować, że sensor, jak na swoje lata, nadal sprawdza się bardzo dobrze.

Podsumowanie Logitech G305 Lightspeed

G305 to taka sentymentalna podróż, ponieważ w czasach, gdy wszyscy potrzebowali bezprzewodowej myszki w małym formacie, G305 była jedną z najpopularniejszych konstrukcji. Niestety, upływ czasu odbił się na tym produkcie, co spowodowało spadek jego popularności, ale nadal znajdują się osoby, które z niej korzystają. Niemniej jednak, obecnie ciężko byłoby polecić tę myszkę: jej wysoka waga, nietypowy kształt oraz średniej jakości przełączniki i ślizgacze stanowią jej wady. Jedyną zaletą tej klasycznej już myszki jest długi czas pracy na baterii (do 250 godzin) oraz solidnie działający sensor. Niemniej jednak, w cenie 200 złotych można bez problemu nabyć myszkę z topowym rozwiązaniem od producenta PixArt, co sprawia, że G305 traci na atrakcyjności.

Logitech G305 1
Ocena końcowa
3.7
Jakość wykonania 3.5
Przyciski głowne 3.5
Przyciski boczne 3
Ślizgacze 4
Sensor 4
Oprogramowanie 4
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *