Seria kontrolerów Blitz od BigBig Won była takim trochę niedocenionym, środkowym dzieckiem. Wszystko jednak zmieniło się o 180 stopni po zaprezentowaniu modelu Blitz2. Najbardziej interesującą rzeczą dla mnie było zastosowanie technologii Huawei Nearlink, jednak miałem obawy co do opóźnień, mając z tyłu głowy to, co pokazały Beitong Asura 2 Pro Plus Nearlink i Machenike G6 Pro. Jednak gdy pojawiły się pierwsze pomiary opóźnień, fora zawrzały, bowiem okazało się, iż na rynku pojawił się bardzo mocny zawodnik i osobiście zapragnąłem go przetestować. Tak więc po dłuższym czasie na moim biurku zawitały dwa egzemplarze, jeden w wersji Alps, drugi w wersji TMR. Do jakich wniosków doszedłem? Zapraszam do lektury.

tocSpis treści

    Opakowanie

    Obie wersje BigBig Won Blitz2 są zapakowane identycznie, mamy tu białe kartony z kolorowymi obwolutami, na których frontach znajdują się rendery kontrolerów i spisy ich najważniejszych cech. Oba opakowania wyglądają dosłownie tak samo, z wyłączeniem niedużego napisu TMR na pudełku skrywającym wersję z tego właśnie rodzaju analogami. Na tyłach opakowań znajdziemy więcej informacji o cechach kontrolera wraz z nadrukami, tak samo jak na ich bokach.

    Blitz2 - karton przód

    Po zdjęciu obwolut i otwarciu kartonów ukażą nam się zapakowane w białą folię kontrolery wraz z osłonami gałek analogów, odbiorniki 2.4 GHz i białe kartoniki, w których znajdują się przewody USB-C, a pod nimi mamy wymienne gałki analogowe i dodatkowe, kołowe D-pady. Ogólna jakość opakowań jest dość dobra, ciężko mi się tu do czegoś przyczepić.

    Specyfikacja

    Ze względu na bardzo nieduże różnice w specyfikacjach pomiędzy oboma padami, będą one zaznaczone pogrubionym tekstem dla wersji TMR.

    • Layout: Xbox
    • Kompatybilność: PC, smartfony, Nintendo Switch
    • Łączność: przewodowa, 2,4 GHz (Nearlink), Bt
    • Złącza: USB-C, stacji dokującej
    • Analogi: Alps RKJXV1224 (najpewniej, nie byłem w stanie znaleźć dokładych informacji na ich temat), TMR Hallpi (tak jak w przypadku Alpsów, brak konkretów)
    • Triggery: microswitch
    • Przełączniki: mechaniczne pod ABXY i D-padem
    • Przełączniki dodatkowe: 2 z tyłu i 2 pomiędzy triggerami
    • Żyroskop: obecny
    • Silniki wibracyjne: 2 asymetryczne
    • Pojemność baterii: 1000 mAh
    • Polling rate: 2000 Hz (przewodowo i 2,4 GHz X-input i DSE mode), 125 Hz (Switch 2,4 GHz i X-input BT), 62 Hz (Switch Bt)
    • Dostępne wersje kolorystyczne: biało-niebieska, biało-szara
    • Stacja dokująca: brak (prawdopodobnie zostanie wypuszczona w przyszłości)
    • Cena: 305 zł, 325 zł.

    Specyfikacja pochodzi ze strony oficjalnego sklepu producenta.

    Wstępne odzczucia i obserwacje

    Przewód USB-C dołączony do modelu Blitz2 jest całkiem przyjemny, w obu wersjach dostajemy miękki i długi przewód w oplocie, w kolorze białym. Na złączu USB-A, jako taki drobny smaczek, znajdziemy logo producenta w kolorze szarym z drobnym połyskiem. Przewód ten obsługuje bez problemu ładowanie powyżej 40 W (sprawdziłem na przykładzie smartfona Huawei P40 Lite, wszystko działało jak należy).

    Blitz2 - akcesoria

    Dongle do Blitz2 jest identyczny jak w przypadku recenzowanego jakiś czas temu modelu Gale Hall, z tym że ten będący częścią omawianego dziś zestawu jest biały i ma napis „Nearlink” w kolorze szarym. Pasuje on do złącza w docku wspomnianego Gale, co z ciekawości sprawdziłem.

    Blitz2 Front

    Pierwsze wrażenia raczej były nieszczególnie pozytywne, bowiem Blitz2 jest wykonany z nie najwyższej jakości plastiku. Spasowanie elementów jest jednak całkiem przyzwoite. Gripy w tym kontrolerze są w ogumowane, co poprawia nieco komfort użytkowania, chociaż według internautów guma ta wzmaga potliwość dłoni. Samo rozstawienie chwytów jest bliższe do tego w Nintendo Switch Pro Controllerze niż w standardowym padzie od Xboxa, rozmiar zaś jest optymalny, kontroler będzie komfortowo układał się w rękach każdego. Zrównoważona jest także masa – czujemy, że trzymamy coś w rękach, ponadto padem komfortowo operuje się, gdy włączony jest żyroskop – swoją drogą, chyba najlepszy spośród tych, z którymi miałem styczność do tej pory.

    Analogi, w zależności od wersji, są to Polyshine od Alps Alpine z serii RKJXV, najpewniej RKJXV1224, lub bliżej nieznane TMR, opisane w bazach jako Hallpi. Wyszukałem nieco informacji i doszedłem do wniosku, iż ich producentem jest GuliKit. (duże podziękowania dla użytkownika Yyiyun z serwera Discord „Gamepada” i Jima ze sklepu Aknes, za pomoc w weryfikacji). Ona analogi pracują podobnie gładko, oba mają też stosunkowo mały luz w centrum, o wiele niższy niż we wcześniej wspomnianym Gale Hall – porównuję Blitz2 właśnie do niego, ponieważ ma on gałki takiej samej wysokości. Co więcej, Alpsy, przez nieduże opory ze strony powierzchni ciernej analoga, minimalnie delikatniej centrują, co pozwala, w mojej opinii, na nieco wygodniejsze celowanie w grach FPS.

    Gałki analogów w Blitz2 wyposażone są w anti-friction ringi, co w połączeniu z obecnością POM ringa sprawia, że rotacyjne ruchy analogów, są niezwykle płynne przy krawędziach. Oczywiście nie jest to poziom oferowany przez pady, w których gałki nie docierają fizycznie do krawędzi, jednak pod tym względem i tak jest bardzo, bardzo dobrze. Wierzchy joysticków są pokryte dość miękkim tworzywem – mają też spore wgłębienia w centrum, co nie dla wszystkich może być komfortowe. W zestawie dostajemy też 3 komplety dłuższych sticków, co daje nam nieco pola do manewru w kwestii dostosowania wygody. W obu wersjach kolory gałek są dostosowane do wersji kolorystycznej pada.

    Frontowe przełączniki w Blitz2 są całkiem przyjemną formą switchy typu mecha-tactile. Nie jest to w żadnym wypadku genialna implementacja, jest zauważalnie gorsza od tej z Flydigi Apex 4, jednak nie należy także do najgorszych. Responsywność stoi na całkiem wysokim poziomie, pretravel raczej nie przeszkadza, to samo posttravel. O ile D-pad jest w tej materii nieco gorszy, o tyle w żadnym wypadku nie mogę uznać go za zły – inputy kątowe są bardzo łatwe do wykonania, nie można narzekać również na skok. Podoba mi się też fakt, iż w zestawie mamy dołączony dodatkowy, kołowy D-pad. Całkiem przyjemny, to fakt, ale w mojej opinii czyni inputy kątowe nieco trudniejszymi do wykonania.

    Bumpery to kwestia równie ciekawa. Mają one dość wysoki skok, jednak zdecydowana jego większość to posttravel, punkt załączenia jest w okolicach 30% skoku. Ponadto, przez ich specyficzną konstrukcję, we wszystkich punktach ich skok jest praktycznie równie długi, a należy wspomnieć, iż siła potrzebna do wciśnięcia ich jest w każdym położeniu taka sama. Triggery dla niektórych mogłyby być sporym rozczarowaniem, ponieważ są one cyfrowe, oparte o przełącznik. I w tym przypadku zgodziłbym się z rozczarowanymi, gdyż taki zabieg znacznie ogranicza potencjał gier, w które zazwyczaj gra się właśnie przy użyciu pada. Trzeba jednak powiedzieć, że pracują bardzo przyjemnie, pre- i posttravel nie absorbują nas w trakcie gry i nie wymagają dużo siły do naciśnięcia. Pomiędzy triggerami znajdziemy też dwa dodatkowe przełączniki. Mają one zauważalnie mniejszy pretravel od bumperów i triggerów. Są też dość łatwe do naciśnięcia – nawet, gdy przytrzymujemy trigger.

    Z tyłu, poza stykami od docka, Blitz2 ma dwa pokaźnych rozmiarów przełączniki. Są one nieco bardziej nastawione pod klasyczny 6 finger grip, jednak przy hybrydowym 4 finger gripie lub claw gripie nie powinno być problemem naciśnięcie ich.

    Zajrzyjmy do wnętrza…

    Nawet po wykręceniu wszystkich 6 widocznych na tyle śrubek, wnętrze Blitz2 wciąż nie staje przed nami tak łatwo otworem. Niestety, pod naklejką na górze kontrolera znajdują się dwie dodatkowe śrubki które jednak bez problemu można odkręcić po uprzednim podgrzaniu obudowy i odklejeniu naklejki. Tych, którzy boją się tego robić (chociaż nie wiem, po co ktoś, kto nie jest mną, miałby rozkręcać ten kontroler), uspokajam – naklejka jest wykonana z tworzywa sztucznego i dość trudno ją rozerwać. Gdy już wykręcimy dodatkowe śrubki i otworzymy obudowę, ukażą nam się tył PCB wraz ze sporymi tylnymi przełącznikami, bateria i silniki wibracyjne. I w tym miejscu muszę naprawdę pochwalić producenta, bo naprawił swój największy błąd, popełniony podczas projektowania modelu Gale Hall, czyli złą implementację złącza baterii, które może i nadal jest malutkie, ale tym razem wlutowane kątowo, co utrudnia jego przypadkowe wyrwanie.

    Po wykręceniu 6 dodatkowych śrubek (do czego, na szczęście, jak w poprzednich modelach, nie musimy odklejać baterii) możemy wyjąć główne PCB, pod którym ukazują nam się druga płytka w towarzystwie mechanizmu bumperów w kształcie litery „X” (od razu mówię, nie zalecam demontowania go, ponowne składanie w całość to katorga). Na froncie głównej płytki można znaleźć analogi i przełączniki spod ABXY i D-pada. Na switchach bumperów i triggerów znajdują się zaś dodatkowe dźwigienki, nieco zwiększające zakres pracy przełączników. O czym warto wspomnieć, wszelkie przełączniki (poza tymi spod bumperów, triggerów, przycisków górnych i D-pada) są standarowymi switchami jak z myszki, co daje nam wachlarz opcji customizacji, przy odrobinie zachodu z lutowaniem, rzecz jasna. Ogólna jakość wykonania płytek jest przyzwoita, chociaż na większości elementów niestety znalazłem ślady topnika. Muszę w tym miejscu wspomnieć o drobnym problemie, jakim jest powszechnie nielubiana plastikowa ośka triggerów. Mimo iż nie należy ona do najcieńszych i nie powinno w niej nastąpić szczególnie szybko „zmęczenie” materiału, to niesmak pozostaje, bowiem metalowe osie stały się już wręcz standardem i w coraz mniejszej ilości kontrolerów są one właśnie plastikowe.

    Testy syntetyczne

    Blitz2 w teście opóźnień przełączników (niezależnie od wersji, obie dzielą ten sam firmware), osiąga przewodowo około 4,8 ms i 6,3 ms w trybie 2,4 GHz, przy stabilnym 2000 Hz polling rate – są zawsze niewielkie odchyły w okolicach 100 Hz ale to granica błędu pomiarowego. Dla chętnych jest też Dualsense edge mode, w przypadku którego do opóźnień doliczyć musimy plus minus milisekundę, co mimo wszystko jest wzorowym wynikiem… no, przewodowo mogłoby być lepiej, ale i tak nie jest najgorzej, w zupełności wystarczy dla większości. W switch mode, który, swoją drogą, działa tylko bezprzewodowo, kontroler osiąga 12 ms przy 125 Hz w 2,4 GHz i 22 ms przy 67 Hz. X-input po Bluetooth to opóźnienia rzędu 16 ms przy 125 Hz.

    Blitz2 - Input latency
    Na zdjęciu są widoczne testy wersji ALPS na firmware 313331, wersja TMR ma identyczne opóźnienia, jednak ze względu na trudności w mierzeniu analogów typu TMR nie udało mi się wykonać pomiaru opóźnień.

    Zdecydowanie ciekawiej się robi, gdy spojrzymy na opóźnienia analogów, ponieważ przy 2 kHz odświeżania wynoszą około 2 ms mniej niż opóźnienia przełączników, co plasuje omawiany kontroler w czołówce – jest w tej materii gorszy jedynie od starego dobrego 8BitDo Ultimate 2,4 GHz i stosunkowo nowego PowerA OPS V3 Pro, które mają minimalnie niższe opóźnienia w trybie przewodowym. Te generowane przez Blitz2 jednak w zupełności wystarczą, by komfortowo grać kompetetywnie, nawet w trybie bezprzewodowym.

    Kalibracja w Blitz2 jest równie genialna jak czas reakcji. W obu wersjach mamy minimalny overshoot circularity, co wielkim problemem nie jest. Niestety, w wersji TMR (zapewne przez samą konstrukcję analoga, ponieważ nawet reflash firmware i kilkukrotna rekalibracja nie naprawiły problemu, a w przypadku wersji Alps on nie występuje) mamy minimalny problem z pokryciem w lewym dolnym „rogu” na lewym analogu i lewym górnym „rogu” na prawym analogu, jednak mimo to wymóg pokrycia pełnego koła jest w zupełności spełniony. Bardzo zadowala mnie też asymetria która niezależnie od wersji jest wręcz idealnie niska, bowiem wynosząca około 5%.

    Domyślna wewnętrzna martwa strefa w mojej opinii jest nie najlepiej skalibrowana i od razu powinna zostać zmniejszona do okolic 3-4 w obu wersjach – niestety, ciężko mi określić, czy wartości podawane w oprogramowaniu są procentowe. Zewnętrzna strefa też jest tu obecna, jednak ja osobiście preferowałem ustawienie jej na 0 zamiast na 3; jest ona wówczas niższa, ale nie powodując niedocierania analoga do maksymalnych wartości. Rozdzielczość analoga wynosi około 1250 pozycji, co mogłoby się wydawać nieco dziwne, jako iż producent chwali się 12-bitowym ADC, czyli 2048 pozycjami na stronę (4096 od -1 do 1), jednak nic bardziej mylnego. Niestety nie bardzo mam jak to wyjaśnić, bo recenzja byłaby ze trzy razy dłuższa, więc musicie mi uwierzyć na słowo.

    Czas pracy na baterii przy 2000 Hz polling rate wynosi około 12 godzin, co jest bardzo dobrym wynikiem, zaś czas ładowania przy 5W, z którym maksymalnie ten kontroler współpracuje, to około dwie godziny.

    Software

    Aplikacja dla Blitz2, jest taka sama jak dla wszystkich innych kontrolerów tej marki, a więc BigBig Won Assistants. Umożliwia nam ona dostosowanie wszelkich potrzebnych nam ustawień, tych niepotrzebnych dla większości również. Co fantastyczne, w ustawieniach analogów mamy opcję kompensacji stick driftu, gdyby ten się znacząco ujawnił. Mamy również opcję przełączania kontrolera między trybami połączeń (X-input, DSE i Switch), ustawienia polling rate (działającą tylko przewodowo i po 2,4 GHz w X-input i DSE mode) i zmiany rozdzielczości analoga. Ta ostatnia opcja ma kilka błędów, w postaci najpewniej błędnych wartości rozdzielczości podawanych przez oprogramowanie – dla ułatwienia życia wszystkim powiem, iż „Accuracy” to 12 bit, „256” to 8 bit, a wszystkie pomiędzy nimi to wartości między 8 a 12 bit. Samo oprogramowanie ma akceptowalną responsywność, która nie sprawia większych problemów. Wizualnie prezentuje się ono niemal identycznie, jak w przypadku modelu Gale Hall.

    Odczucia płynące z użytkowania

    Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się, że Blitz2 sprawi, iż odstawię nie tylko wszystkie inne moje kontrolery (a trochę ich mam), ale i moje klawiaturę i myszkę do gier opierających się na precyzyjnym i szybkim ruchu. Oczywiście nie sprawił on, że nagle zacząłem grać lepiej, jednak połączenie niskiej masy, bardzo przyjemnie pracujących analogów i świetnych przełączników uczyniło korzystanie z Blitz2 czystą przyjemnością Oczywiście nie w każdej grze było tak kolorowo, we wszelkich grach, które wymagały „analogowości” triggerów kontroler był, jak już wspomniałem, po prostu bezużyteczny.

    Blitz2 - ozdobne

    Podsumowanie BigBig Won Blitz2

    W końcu, po wielu przetestowanych kontrolerach – i nie mówię tu tylko o tych, które już zrecenzowałem – znalazłem taki, który spełnił pokładane w nim oczekiwania. Oczywiście, Blitz2 to nie jest produkt bez wad, bo za takowe muszę uznać binarność triggerów wraz z ich przeciętną budową, minimalnie niedopracowany software i niewielkie problemy, które u niektórych może powodować ogumowanie.

    Jednak temu kontrolerowi trzeba oddać, że pokazał pazur we wszelkich testach syntetycznych. Na plus zasługują także odpowiednia implementacja wszystkich przełączników i całkiem dobre analogi. To ostatnie tyczy się też Alpsów, które i tak znane są z genialnej żywotności jak na polyshine, a nawet jeśi dojdzie do stick driftu, związanego z degradacją powierzchni analoga, wymiana na TMR czy nawet Hall Effect nie będzie trudna (nie mówię tu o tych modułach, które są w wersji TMR, gdyż są niedostępne w sprzedaży). W telegraficznym skrócie – produkt jest zdecydowanie godny polecenia.

    Czy warto dopłacać do wersji TMR? To zależy, Blitz2 w tym przypadku zaoferuje nam dłuższą żywotność, ale połączoną z nieco gorszą kontrolą gałki analoga, więc decyzja należy już do was.

    Rekomendacja EnvyTech

    Zrealizowanie recenzji było możliwe dzięki firmie BigBig Won.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.1
    Jakość wykonania
    4.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Analogi
    4.7
    star
    star
    star
    star
    star
    Triggery
    2.7
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki główne
    4.2
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki dodatkowe
    3.9
    star
    star
    star
    star
    star
    Komfort użytkowania
    4.1
    star
    star
    star
    star
    star
    Software
    4.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Testy syntetyczne
    4.9
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Przyzwoita jakość wykonania
    • Wzorowy performance w testach syntetycznych
    • Przyjemnie ogumowane gripy
    • Bogate wyposażenie
    • Bardzo dobry czas pracy na baterii
    • Przyjemny feeling analogów i przełączników
    thumbs down Wady
    • Cyfrowe triggery
    Udostępnij ten artykuł