GameSir, jeden z chińskich producentów, znany między innymi z bardzo udanych modeli z serii G7, T4, nieco mniej popularnego T7 oraz Nova, postanowił wprowadzić na rynek następcę swojego cenionego modelu T4 Cyclone Pro (pomimo drobnej wpadki odkrytej przez testerów), czyli model Cyclone 2. Czy jednak udało im się stworzyć produkt wart polecenia? Przekonajcie się sami!

tocSpis treści

    Opakowanie

    Cyclone 2 dostarczany jest w kompaktowym opakowaniu z białą obwolutą. Na jej froncie znajduje się zdjęcie (lub render) kontrolera, a na odwrocie szczegółowo opisana specyfikacja. Po zsunięciu obwoluty i otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się kontroler, stacja dokująca (choć warto zaznaczyć, że kontroler można zakupić również bez niej) oraz dongle 2.4G, umieszczone w kartonowej wytłoczce. Pod nią znajdują się dokumentacja oraz przewód USB-C.

    Specyfikacja

    • Layout: Xbox
    • Kompatybilność: PC, Mobile, Nintendo Switch
    • Łączność: Wired, 2.4G, BT
    • Analogi: K-Silver x GameSir JS16
    • Triggery: Hall Effect z trigger lockiem
    • Przełączniki główne: Mecha-tactile pod ABXY i D-Padem
    • Przełączniki dodatkowe: 2 remapowalne z tyłu
    • Silniki wibracyjne: 2 asymetryczne
    • Żyroskop: obecny
    • Bateria: 860mAh
    • Polling rate: 1000Hz (Wired, 2.4G), 250Hz (BT)
    • Stacja dokująca: Dostępna (w zależności od wersji dołączana w zestawie)
    • Dostępne wersje kolorystyczne: Biała, Czarna
    • Cena (z dockiem): 180zł

    Specyfikacja pochodzi ze strony producenta i własnych obserwacji

    Wstępne odczucia i obserwacje

    Zaczynając od najmniej istotnego elementu – przewodu USB-C. Jest to prosty kabel, kolorystycznie dopasowany do kontrolera, o długości około 1 metra, z logotypami producenta na złączach. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale spełnia swoje zadanie bez zarzutu. Odbiornik do Cyclone 2 jest z kolei bardzo kompaktowy i częściowo transparentny. Wyposażono go w przycisk do parowania oraz diodę sygnalizującą ten proces, która równomiernie podświetla całą powierzchnię urządzenia.

    Cyclone 2 - na docku, front

    Dock dołączony do Cyclone 2 wyróżnia się nietypowym designem. Prosta bryła z płaską podstawą jest niemal niezauważalna na biurku. Podstawa, wykonana z grubego metalu (najprawdopodobniej aluminium) o grubości 1–1,5 mm, ma pionowe usztywnienie, które dodaje jej ciekawy wygląd. Na końcach znajdują się plastikowe podkładki, które utrzymują kontroler w miejscu. Część ładująco-łącząca to prosta plastikowa konstrukcja, lekko poszerzona na bokach. Na dole znajduje się podświetlenie informujące o ładowaniu, z przodu port USB na odbiornik 2.4G, a z tyłu port USB-C do podłączenia do PC lub zasilania. Na górze umieszczono 4 piny łączące docka z kontrolerem.

    Sam Cyclone 2 to spory kontroler, który kształtem mocno nawiązuje do pada od Xboxa, choć z drobnymi różnicami, takimi jak większe gripy czy minimalnie szerszy top. Gripy są bardziej fakturowane, ale wystarczająco delikatne, by nie podrażniać dłoni nawet przy maksymalnej mocy wibracji. Kontroler pewnie leży w rękach i nie wyślizguje się podczas mocniejszego ścisku. Jeśli chodzi o jakość tworzywa, jest solidna, choć nie wyróżnia się – czuć, że to produkt z niższego segmentu cenowego.

    Analogi w Cyclone 2 to rzadziej spotykane K-Silvery JS16, czyli TMR, choć w lekko zmodyfikowanej wersji opracowanej przez GameSira. Usprawniono w nich mechanizm recentrujący, co jest odczuwalne podczas użytkowania. Trudno jednak ocenić, czy standardowe JS16 nie korzystają z tego samego rozwiązania, ponieważ zastosowano twardszą sprężynę centrującą w porównaniu do egzemplarzy, które miałem w PB Tails Crush 550. Same gałki analogów są wygodnie ogumowane, co poprawia komfort użytkowania. Wyposażono je w anti-friction ringi, a obudowa otrzymała POM-ring, co zapewnia analogom wyjątkową płynność – niemal dorównującą rozwiązaniom z wbudowanym pierścieniem restrykcyjnym.

    Przełączniki pod przyciskami ABXY to Mecha-tactile. Nie są ani wybitne, ani tragiczne – daleko im do tragizmu PowerA OPS V3 Pro, ale jednocześnie ich działanie jest mimo wszystko nieco zbyt „gumowate”. Nie dorównują chociażby rozwiązaniom zastosowanym w Flydigi Vader 4 Pro czy Manba One V2. I D-Pad w Cyclone 2… działa. Niestety na tym kończą się jego zalety. Może jeszcze można pochwalić jakość wykonywania inputów kątowych, ale sporym problemem jest bardzo wysoki pre-travel, niemal brak tactile feedbacku (choć minimalny jest) oraz wyraźnie odczuwalny wobble. Mimo że D-Pad da się używać, jego niedoskonałości sprawiają, że muszę uznać go za wadę.

    Triggery w Cyclone 2 wydają się być zaprojektowane przez prawdziwego geniusza. Dlaczego? Zacznijmy od podstaw: rozmiar, kąty natarcia i opór sprężyny powrotnej są niemal idealne – no, prawie, ale naprawdę blisko. Dla mnie dodatkowym plusem jest brak jakichkolwiek damperów tłumiących ruch do pozycji końcowej. Choć to kwestia subiektywna, uważam, że brak tłumienia sprawia, iż korzystanie z triggerów jest znacznie przyjemniejsze. A na dodatek mamy jeszcze trigger locka, co tylko podnosi ich funkcjonalność.

    Cyclone 2 - trigger lock dla niedowiarków
    Trigger lock dla niedowiarków

    Dla tych, którzy nie przyjrzeli się zdjęciom, od razu rozwiewam wątpliwości – tak, przełącznik triggerów w Cyclone 2 istnieje, choć nie jest umieszczony na tylnej obudowie, jak mogłoby się wydawać. Został sprytnie ukryty na samych triggerach, a jego aktywacja (po obróceniu) może za pierwszym razem wymagać odrobinę gimnastyki. Jednak po włączeniu dostajemy niesamowicie satysfakcjonujący, clicky trigger, który spokojnie postawiłbym na równi z tymi z Flydigi Vader 4 Pro – a może nawet minimalnie wyżej. Lecąc dalej – bumpery w Cyclone 2 to dość standardowa konstrukcja. Są przyjemne w użytkowaniu i solidnie wykonane, więc nie powinny zawieść. Niemniej jednak, osobiście brakuje mi tutaj efektu „wow”, choć trudno go oczekiwać w tak prostym elemencie.

    Cyclone 2 - tył

    Na tyle Cyclone 2 znajdują się dwa OGROMNE przełączniki. Dosłownie trudno je pominąć – trafienie w nie to zadanie praktycznie niemożliwe (chyba że ktoś celowo spróbuje nacisnąć je w niewłaściwym miejscu). Dodatkowo, są bardzo łatwe do wciśnięcia w każdym punkcie i charakteryzują się wysoką responsywnością.

    Cyclone 2 - dół

    Na dole znajdziemy coś, czego nie spotyka się zbyt często – gniazdo Jack 3,5 mm. To opcja dla tych, którzy chcą podłączyć przewodowe słuchawki do pada podczas grania bez użycia kabli. Jednak nie mogę zagwarantować, że wbudowany DAC nie wpływa w znacznym stopniu na jakość dźwięku z podłączonego przetwornika.

    Jak on się ma w środku?

    Rozkładanie Cyclone 2 na części to prawdziwa męka, serio. Ale zacznijmy od początku. Po odkręceniu 4 śrubek na tyle… niemal nic się nie dzieje. Mimo najszczerszych starań nie da się go otworzyć. Powód? Jedna z śrubek znajduje się pod naklejką, której odklejanie to istna katorga – za każdym razem, bez względu na starania, nie da się jej nie rozerwać. Wiem o tym dobrze, bo przez moje ręce przewinęły się aż trzy sztuki (o czym opowiem później). Jednak gdy już uda się wykręcić tę ostatnią śrubkę, kontroler otwiera się przed nami. Co ciekawe, to wyjątek, bo w większości kontrolerów najpierw schodzi tył, a tutaj wszystkie komponenty są przykręcone do tylnej części obudowy.

    Nie będę kontynuował opisu dalszego procesu rozkręcania, ponieważ wymaga on sporej gimnastyki i skupienia, dlatego odradzam podejmowanie się tego samodzielnie. Co do płytek, ich jakość jest jednak całkiem przyzwoita i nie mam większych zastrzeżeń.

    Długa droga przez syntetyki

    Patrząc na opóźnienia przełączników, można odnieść wrażenie, że producent osiągnął coś niemal niemożliwego. Cyclone 2 schodzi poniżej 2 ms w trybie przewodowym i osiąga około 6 ms po 2.4G, co jest genialnym wynikiem. Nawet po BT jest to nadal bardzo dobry wynik – około 9 ms, choć zdarzają się drobne skoki do 20 ms. Niestety, kubeł zimnej wody wylewa się, gdy spojrzymy na opóźnienia analogów.

    Cyclone 2 - Input latency
    Wszelkie testy można znaleźć na Gamepadla

    Po kablu wynik jest nadal bardzo przyzwoity – 5,5 ms (wręcz wzorowy, można by powiedzieć). Po BT jest również w porządku, około 14 ms. Natomiast w trybie 2.4G… pomiar wykazał średnio 12 ms, ale co jakiś czas pojawiał się dziwny spike, który przekraczał 110 ms, co podnosiło średnią. Jednak warto zaznaczyć, że to dotyczyło pierwszej sztuki kontrolera.

    W tym miejscu chciałbym bardzo podziękować Iko z discorda producenta, który przez kilka tygodni współpracował ze mną, próbując rozwiązać ten problem. Wracając do tematu – pierwsze podejrzenia padły na wadliwy odbiornik, ponieważ problem występował tylko w trybie 2.4G, więc otrzymałem drugą sztukę. Po wykonaniu pomiaru na prawym analogu wynik był zaskakujący – spike spadł do około 40 ms, co nadal uważam za słaby wynik, ale miałem wrażenie, że mogło to być związane ze starym firmwarem. Po wykonaniu aktualizacji, moje zdziwienie było ogromne, gdy problem powrócił do wcześniejszego stanu. Próbowałem kilku różnych wersji firmware’u, jednak problem wciąż się utrzymywał.

    W takim przypadku otrzymałem trzecią sztukę, z instrukcją, by jej nie aktualizować. Niestety, problem występował od razu po wyjęciu z pudełka. Dodatkowo, przeprowadziłem test na lewym analogu i tam również spike wynosił około 40 ms. Natomiast na jednej z wcześniej aktualizowanych sztuk, niezależnie od wersji firmware’u, nie zauważyłem żadnej poprawy. Problem wciąż się utrzymywał.

    Dzięki użytkownikowi Yyiyun z serwera discord Gamepadla (temu samemu, który pomógł mi znaleźć producenta analogów w BigBig Won Blitz2), dowiedziałem się o możliwości występowania problemu z powodu niższego sampling rate ADC. Niestety, obniżenie polling rate do 250 Hz nie przyniosło żadnych rezultatów. Ale odpowiedzmy na pytanie: czy ten problem jest w ogóle zauważalny? Otóż… nie. W grach, niezależnie od tego, jak bardzo starałem się go odtworzyć, nie byłem w stanie go dostrzec. Więc szczerze mówiąc, nie warto sobie tym zbytnio zaprzątać głowy.

    Kalibracja analogów w Cyclone 2 jest dość dobra, ale tylko po wykonaniu ręcznej kalibracji. Zaraz po wyjęciu z pudełka jest przeciętnie – zewnętrzna martwa strefa jest nieco zbyt wysoka. Jednak po kalibracji kontroler radzi sobie świetnie. Nie występują osiowe martwe strefy, wewnętrzną można w pełni usunąć, a mimo to Cyclone 2 nie przekroczył 1% driftu, więc zdecydowanie można grać w trybie 0 deadzone. Niestety, mam nieco więcej zastrzeżeń do trybu raw, który w rzeczywistości jest skalowaniem inputu. Wprowadza to nieco overshootu circularity, co w niektórych grach może być korzystne, ale jednocześnie zwiększa zewnętrzną martwą strefę.

    Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, Cyclone 2 wypada ponad przeciętnie. Po około 15 godzinach grania nie udało mi się go rozładować, a całkowity czas pracy wynosił około 14-16 godzin.

    Software

    Do zarządzania Cyclone 2 służy aplikacja GameSir Connect, którą można pobrać z Microsoft Store. Jednak polecam poszukać chińskiej wersji, ponieważ zawiera ona wcześniejsze aktualizacje firmware oraz więcej opcji językowych. W teorii powinna być tam także polska wersja, ale z niewiadomych przyczyn język w tej wersji to portugalski. Istnieje jednak szansa, że zostanie to naprawione w przyszłości. Jeśli chodzi o samo działanie aplikacji, nie mam większych zastrzeżeń. Działa responsywnie, jest przejrzysta i pozwala na ustawienie niemal wszystkiego, czego użytkownik może potrzebować.

    Cyclone 2 - software

    Podsumowanie GameSir Cyclone 2

    Podsumowanie Cyclone 2 jest dość trudne, ponieważ z jednej strony mamy genialne analogi, triggery, całkiem przyjemne bumpery i tylne przełączniki, a do tego świetną wydajność na syntetykach i solidne oprogramowanie. Z drugiej strony jednak, mamy przeciętną implementację przełączników. Mimo to, w ogólnym rozrachunku, uważam, że Cyclone 2 jest zdecydowanie kontrolerem wartym polecenia, zwłaszcza jeśli szukamy produktu w okolicach 200 zł.

    Polecane EnvyTech

    Recenzja była możliwa dzięki firmie GameSir.

    Ocena końcowa
    star
    star
    star
    star
    star
    4.3
    Jakość wykonania
    4.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Analogi
    4.6
    star
    star
    star
    star
    star
    Triggery
    5.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki główne
    3.9
    star
    star
    star
    star
    star
    Przełączniki dodatkowe
    4.0
    star
    star
    star
    star
    star
    Wygoda użytkowania
    4.2
    star
    star
    star
    star
    star
    Software
    4.4
    star
    star
    star
    star
    star
    Testy syntetyczne
    2.4
    star
    star
    star
    star
    star
    thumbs up Zalety
    • Genialne analogi i triggery
    • Dobra jakość wykonania
    • Przyjemne przełączniki dodatkowe
    • Genialny performance w testach syntetycznych
    • Możliwość zakupu ze stacją dokującą
    thumbs down Wady
    • Przeciętne przełączniki główne
    • Tylko dwa przełączniki dodatkowe

    Udostępnij ten artykuł