Creative ZEN Air | Obrazek Wyróżniający

Test Creative ZEN Air – Piękne, białe i tanie TWS’y.

Damian Gola
Creative ZEN Air | Obrazek Wyróżniający
2.6
Ocena końcowa

Creative ZEN Air to drugie słuchawki producenta wywodzące się z serii Super X-Fi Ready. Nie tak dawno do redakcji zawitał model ZEN Hybrid, który zdecydowanie znajdzie zwolenników. Są to w końcu tanie bezprzewodowe słuchawki nauszne posiadające ANC. Dzisiaj omawiamy słuchawki TWS, czyli segmentu, w którym Creative nie raz potrafiło zaskoczyć. Jak wypadają one na tle współczesnych killerów ZEN Air? Sprawdźmy.

Biały kolor motywem przewodnim.

Specyfikacja:

⦁ typ produktu: słuchawki True Wireless,
⦁ styl noszenia: dokanałowe,
⦁ przetwornik: neodymowy 10 mm,
⦁ pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 000 Hz,
⦁ mikrofon: 2 na słuchawkę,
⦁ łączność: Bluetooth® 5.0,
⦁ wspierane kodeki: SBC, AAC,
⦁ bateria: do 6 godzin wkładki, do 18 godzin z etui,
⦁ waga: 5 g (jedna słuchawka), 36 g (etui),
⦁ inne: aktywna redukcja szumów (ANC), tryb transparentny (Ambient), cert. wodoszczelności IPX4.

Specyfikacja pochodzi ze strony Creative Labs oraz opakowania, w którym przychodzą słuchawki.

Tak prezentuje się tył opakowania.

Opakowanie i zawartość

Kartonowe pudełko z frontu przedstawia błyszczącą naklejkę przedstawiającą słuchawki. Obok niej widnieją podstawowe informacje o produkcie oraz jego typie. Lewa strona skrywa specyfikację, a prawa informuje o zawartości oraz wyjaśnia w skrócony sposób, czym jest Super X-Fi.

Tak prezentuje się cała zawartość.

Jakość wykonania

Etui oraz wewnętrzna część słuchawek są wykonane z błyszczącego plastiku, który pomimo wyglądania naprawdę tanio nie rysuje się tak szybko, a bynajmniej nie widać małych rysek. Oprócz rodzaju i jakości zastosowanego tworzywa zostaje jeszcze temat wieczka. Jest nieco źle dopasowane, front wystaje bowiem nieco ponad obudowę. To prawdopodobnie dlatego element ten czasami skrzypi podczas otwierania i zamykania go. Odciski palca są zaś doskonale widoczne, ale jedynie pod światłem.

Słuchawki? Bez zarzutów. Z zewnątrz pokryte są nieco bardziej chropowatą powierzchnią, co sprawia, że odciski palców nie są widoczne. Wewnętrzna część, z uwagi na brak niedostępnych krawędzi, pozwala na szybkie wyczyszczenie jej szmatką z mikrofibry. Nie zapominajmy jednak o samej konstrukcji słuchawki, za sprawą której wiatr będzie doskonale słyszalny.

Wygoda i gesty

Słuchawki, pomimo iż z wyglądu przypominają większość dostępnych na rynku, oferują bardzo przyjemny feeling. Do wyboru mamy 3 rozmiary wkładek (choć, nie wiedzieć czemu, do redakcji trafiły 3 wkładki w rozmiarze S oraz jedna w L, dwie pozostałe znajdujące się już na słuchawkach to oczywiście M-ki). Obłe zakończenie stemu jest bardzo dobrą opcją, nie przeszkadza ani nie irytuje.

„SXFI Ready” dosłownie wszędzie.

Kwestia gestów natomiast wymaga poprawy. Opcja zmiany głośności jak najbardziej na plus, zmiana trybu oraz piosenki na następną również jest w porządku. Zatem co jest nie tak? Opóźnienie to jeden z głównych problemów, do kolejnych mogę zaś zaliczyć pauzowanie muzyki w wypadku zmiany trybów (wymuszone przez asystenta głosowego, informującego o aktywowanym trybie). Działanie paneli samo w sobie (obok opóźnienia) również należy do wymagających przyzwyczajenia się – często musiałem kilkukrotnie wywołać dany gest, aby zadziałał. Rozumiem, że to produkt z niskiej półki cenowej, jednak konkurencja w tym wypadku nie śpi…

Aplikacja

Producent nie włączył modelu ZEN Air w obręb swojej aplikacji — Creative. Zostajemy zatem z brakiem możliwości dostosowania produktu pod nasze potrzeby, zmiany gestów czy aktualizacji firmware. Istnieje co prawda aplikacja SXFI App, będąca niczym innym jak odtwarzaczem muzycznym przeznaczonym dla produktów Super X-Fi (chociaż w wypadku innych słuchawek również możemy zmienić ustawienia, warunkiem jest jedynie kompatybilność). Jesteśmy w stanie spersonalizować audio wg kształtu uszu oraz głowy (co nie do końca wiem jak działa). Obok tego dostajemy oczywiście listę urządzeń czy korektor graficzny wraz z opcją SXFI (o niej nieco niżej).

Bateria

Do 6 godzin, bo tyle deklaruje producent. To optymalny wynik w przypadku słuchawek z nieco dłuższym ogonkiem. Brakuje tutaj jedynie Bluetooth w wersji 5.2 bądź 5.3, przełożyłoby się to na pewno na dodatkową godzinę słuchania. USB-C oraz ładowanie indukcyjne w standardzie QI powinny rekompensować dodatkowe 12 godzin słuchania muzyki dzięki ładowaniu w etui.

Mikrofon

Jeżeli zależy wam na komunikacji z drugą osobą, dobrze trafiliście. Za sprawą obecności łącznie 4 mikrofonów będziemy w stanie się skomunikować z drugą osobą, ale musimy pamiętać, że nasz głos nie będzie należał do najprzyjemniejszych — głównie przez otoczenie, które będzie doskonale słyszalne. Mimo wszystko w autobusie będziemy w stanie prowadzić konwersację, tylko rozmówca musi być przygotowany na ewentualności.

Tryb transparentny

Obecność tylu mikrofonów nie wpływa pozytywnie na działanie trybu transparentnego. Ambient Mode działa, jednak naprawdę cicho. W sklepie byłem w stanie usłyszeć, co mówi do mnie kasjerka, ale musiałem się mocno skupić. Nie inaczej było w domu, gdzie rozmawiając z domownikami również miałem niekiedy problemy z usłyszeniem wypowiadanych kwestii. Fajnie, że tryb istnieje, jednak szkoda, że nie przykuto większej uwagi do jego reprodukcji.

Etui jest pokaźnych rozmiarów, zalecałbym umieszczać je w małym woreczku.

Redukcja szumów

ZEN Air oferują aktywną redukcję szumów (ANC), które zapewne wiecie lub nie — w budżetowych słuchawkach nie wypada jakoś szczególnie dobrze, jest takim dodatkiem do pasywnego tłumienia. W tym wypadku jest nieco lepiej, chociaż nie sprawia to, że odetniecie się od otoczenia kompletnie. Pociąg, samolot czy autobus — dalej będziecie w stanie usłyszeć otoczenie, tylko nieco ciszej.

Brzmienie

Słuchawki posiadają „nagradzaną” technologię Super X-Fi. Tej nie do końca rozumiem działania, pomijając, że tryb SXFI jest dostępny tylko i wyłącznie w aplikacji SXFI App. Spodziewałem się raczej lekkiej korekty w brzmieniu i usprawnienie całokształtu słuchawek, jednak tak się nie dzieje. Tryb SXFI oferuje wrzucenie na pierwszy plan pewnego zakresu średnicy i wycofanie całej reszty, by sprawić uczucie „wielogłośnikowego systemu, dzięki któremu mamy słyszeć dźwięki naturalnie”. Zapewne to wycofanie ma sprawić, że niektóre dźwięki grają bliżej nas, niektóre dalej.

Jednak skupmy się na brzmieniu, bo to jest główny aspekt zakupowy. Niskie tony są rzeczywiście dobrze podbite (dobrze, w sensie są podbite o wysoką wartość). Słuchając rapu: Rick Ross, 50 Cent, faktycznie czuć dobrze podbite całe niskie pasmo, głęboki i uderzający bas. „Artefakty” nie występowały, co dobrze świadczy o jakości samego przetwornika. Osoby o bardzo basowym guście znajdą tutaj bez wątpienia swoje ukojenie.

Opis brzmienia z oficjalnej strony produktu Creative Labs.

Pierwszy problem pojawia się w średnicy. Według producenta 10 mm neodymowy przetwornik został dostrojony w sposób, aby dostarczyć zrównoważone tony średnie — odbieram to jako zrównoważone strojenie średnicy. Przy niektórych kawałkach faktycznie można mieć takie wrażenie, jednak zdarzały się kawałki, z którymi miałem problem. Po raz pierwszy w utworze „Stromae – Alors On Danse (Dubdogz Remix)„: utwór brzmiał na przytłumiony, efekt słuchania przez wodę — co raczej jest przeciwieństwem zrównoważonej średnicy.

Utwór „Say My Name” autorstwa David Guetta również nie napawał optymizmem. Męski wokal tak samo jak wcześniej, jest zależny od słuchanego utworu. Raz był przyjemny, neutralny, może delikatnie podbity — a raz był nieco zniekształcony i „pogrubiony”. Uwydatnia się tutaj ciepłe strojenie słuchawek. Żeński wokal również miał swoje dobre i słabe momenty, głównie narzekałem na jego wycofanie i przytłumienie całą resztą, jednak również — zależało to od utworu.

Po wycofanej górnej średnicy i podbitym początku spodziewałem się spokoju ducha w wypadku trebli. Przy słuchaniu rocka bądź metalu nie odczułem nieprzyjemnego kłucia w uszach, jednak jest to efektem wycofania pasma. Linkin Park dla przykładu miał swoje dobre i słabe momenty. Kolejny raz będzie to zależało od tego, jakie instrumenty w danej chwili grają — jednak również jest to sprzeczne ze stwierdzeniem „wyraźne tony wysokie”. Takie strojenie sprawia, że wspomniane wcześniej ciepłe brzmienie pogłębia swój efekt.

Creative ZEN Air - Frequency Response Graph
Frequency Response Graph, autor: Filip Kniewski

Pomimo wykwintnych asonansów ze strojeniem detale są na przystępnym poziomie. Spodziewałem się tragedii, ale miło zaskoczony jak detaliczne potrafią być niektóre kawałki. Scenicznie, pomimo iż to produkt dokanałowy, nie zawodzi również na tym polu, zważając na cenę, w jakiej operuje.

Podsumowanie Creative ZEN Air

Ciągłe podążanie za trendami zmusiło producenta do reakcji. Po bardzo dobrze przyjętych słuchawkach przyszedł czas na nowe produkty doposażone w ANC. Po ZEN Hybrid spodziewałem się, że faktycznie czeka nas lekka zmiana na rynku i zmiana o, chociaż odrobinę, zasad gry w budżetowym audio. Creative ZEN Air to jednak produkt niewiele odbiegający od poprzedników — w tym wypadku Outlier Air. W obydwu wypadkach mówimy o ciepłym brzmieniu, które może odpowiadać bądź nie, jednak w wypadku nowego produktu mowa o bardziej wycofanej górze, co nie będzie oferowało tak ostrego i wyrazistego męczenia uszu ciężkimi utworami. W obiektywnym rozrachunku również średnica odchodzi od założenia zrównoważonego brzmienia.

Creative ZEN Air w chwili publikacji możemy nabyć w kwocie 189 zł. Czy jestem w stanie polecić owe słuchawki? Pytanie, czy szukacie wyrazistego czystego dźwięku, czy rozrywkowego (zazwyczaj tak koledzy w fachu określają muliste słuchawki) oraz ciepłego brzmienia. Uwidacznia się problem budżetowego audio, gdzie jesteśmy w stanie dogodzić, ale niestety nie wszystkim. W dalszym ciągu wiele osób preferuje taki styl grania oraz brzmienie więc dla nich taki produkt zdecydowanie się sprawdzi.

Osobiście myślę, że gdyby udało się zastosować 4, no maksymalnie 5 filtrów przy użyciu DSP te słuchawki mogłyby stać się pogromcami nie jednych, o wiele droższych słuchawek. Jednak do tego musielibyśmy wliczyć lekkie usprawnienie mikrofonów — a jak dobrze wiemy, nie da się mieć wszystkiego w swojej cenie. Gdyby produkt został wypuszczony rok/dwa wcześniej gdy rynek jeszcze nie był tak rozwinięty i obszerny, produkt zdecydowanie zyskałby lepszą opinię.

Creative ZEN Air | Obrazek Wyróżniający
Ocena końcowa
2.6
Jakość wykonania 3.5
Komfort użytkowania 3.5
Aktywna redukcja szumów (ANC) 2.0
Brzmienie 1.5
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *