Endnorfy VIRO Infra

Test ENDORFY Viro Infra – basowa kontynuacja bestsellera!

Damian Gola
Endnorfy VIRO Infra
3.4
Ocena końcowa

Firmy Endorfy raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Właściciel SPC Gear oraz SilentiumPC postanowił połączyć obie marki, wszystkie zalety swoich produktów i wystartować na rynku globalnym, oferując je pod nowym szyldem, dajacym nam poczucie obcowania ze sprzętem klasy „premium”. Cały asortyment obydwu marek, oznakowany odświeżonym logiem, wchodzi stopniowo na rynek. Jak jednak dobrze wiemy, aktualizacja produktu niekiedy wiąże się ze zmianami na gorsze. Czy taka sytuacja ma miejsce w przypadku testowanego przeze mnie headsetu Viro Infra, postrzeganego do niedawna jako jeden z najlepszych w swojej cenie? Czas to sprawdzić!

Informacja

Produktu do testów udostępniła mi w ramach barteru firma ENDORFY, za co serdecznie dziękuję. Oczywiście mogę w tym miejscu napisać, że w żaden sposób nie zmienia to mojej opinii na temat produktu, jednak to w Twojej kwestii, Drogi czytelniku, leży, jak tą informację odbierzesz.

Opakowanie i zawartość

Endorfy jest nową marką, która bardziej celuje w klasę „premium”. Firma postawiła na lekki lifting stylistyczny. Oprócz zmienionego logo również pudełka, w których przychodzą produkty zostały zaktualizowane.

ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, front
Wiele osób narzeka na wykorzystany odcień szarości, jednak mi osobiście przypadł do gustu i pasuje wraz z nowymi kolorami

Produkt przychodzi do nas w cienkim kartonie. Jego kolorystyka to odcień szarego wraz z żółtymi aspektami. Z frontu oprócz naklejki ukazującej produkt widnieją informacje dot. słuchawek, są nimi m.in. wielkość zastosowanej membrany, wykorzystany materiał czy sposób podłączenia.

ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, pierwszy bok
Ogólny zamysł jest okej, chociaż wiadome jak jest ze specyfikacją…
ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, drugi bok
Niewiele mówi o faktycznej jakości produktu i nawet na papierze wielkie cyferki nie robią od lat żadnego znaczenia

Z lewej jak i prawej strony producent postanowił podzielić się w 16 językach dokładniejszą specyfikacją produktu.

ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, tył
Jeden z nielicznych producentów, który przedstawia wygląd słuchawek „na papierze”

Z tylnej strony kartonu zaś widnieje informacja odnośnie kompatybilności produktu, kolejne informacje dot. słuchawek i kilka małych naklejek ukazujących produkt z kilku perspektyw.

ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, zawartość - list
Żółta koperta moim zdaniem pasuje do nowej kolorystyki firmy
ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, zawartość - list, podziękowanie tył
Również widoczny kolor niebieski przykuwa oko
ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, zawartość - list, podziękowanie front
Trzeba przyznać, że coraz rzadziej producenci dodają takie smaczki

W środku pudełka znajdziemy plastikową wytłoczkę, która skrywa nasze dzielne słuchawki. Pod nią znajdziemy instrukcję obsługi wraz z przewodem Combo-Jack na 2x Jack 3,5 mm. Oprócz tego producent dostarcza nam żółtą kopertę, która skrywa podziękowania za zakup sprzętu i drobny upominek. Trzeba przyznać, że faktycznie firma celuje w konkurencję dla marek premium.

ENDORFY Viro Infra - Opakowanie, zawartość
Całość prezentuje się bardzo dobrze. Szkoda, że producent nie jednak zrezygnować z plastikowej wytłoczki i zamiast niej umieścić karton bądź materiałowy woreczek, w którym znajdował by się produkt. Woreczek z logiem Endorfy to byłby fajny dodatek

Wygląd

ENDORFY Viro Infra
Trzeba przyznać, że odcień szarości w połączeniu ze szczotkowanym aluminium wygląda zacnie

Słuchawki nawiązują wyglądem do popularnych konstrukcji znanych już chociażby z modeli HyperX Cloud, czyli Takstar Pro80 oraz Pro82. Widać tutaj podobieństwa w konstrukcji muszli, która przypomina elipsę. Muszla wykonana jest z plastiku, który jest pokryty gumową warstwą (podobnie jak w przykładowo Cloud Alpha), a z zewnątrz jest osłonięta kapslem wykonanym ze szczotkowanego aluminium (bądź po prostu w moim odczuciu jest to aluminium). W centrum kapsla znajduje się logo słuchawek. Prowadnice również są wykonane ze szczotkowanego aluminium. Pałąk słuchawek jest wykonany z eko-skóry. Mikrofon zakończony jest pianką, która ma nieco eliminować szumy otoczenia, a przewód, którym podłączamy słuchawki jest w dosyć sztywnym oplocie.

Jakość wykonania

Jakość wykonania Viro Infra w tej półce cenowej można powiedzieć, że stoi nawet ponad poziom samych słuchawek. W tej cenie zazwyczaj wiele słuchawek jest wykonana z marnej jakości plastiku i stara się podbijać jakość wagą słuchawek. Tutaj nie znajdziemy takich rzeczy, aluminium oraz plastik wykorzystany w tym produkcie sprawuje się bardzo dobrze. O wszelkich przypadkowych rysach czy zadrapaniach możemy zapomnieć. Również trzeba powiedzieć, że mimo iż każdy inny produkt przeze mnie testowany po jakimś czasie łapał kurz tak tutaj jest zupełnie czysto. Słuchawki nie skrzypią, przewód nie przerywa, a pilot dobrze radzi sobie z potencjometrem.

ENDORFY Viro Infra - Porównanie nauszników
Pady grubością na pierwszy rzut oka nie wyglądają na mniejsze
ENDORFY Viro Infra - Porównanie nauszników cz.2
Główna różnica między nimi to rodzaj zastosowanego materiału oraz gąbki. Pady znajdujące się w testowanym modelu jednak w moim odczuciu wygrywają

Wygoda

Zazwyczaj wygoda należy do kwestii subiektywnych, dlatego też po prostu podzielę się moimi wrażeniami — to czy słuchawki końcowo będą dla was wygodne, sami możecie sprawdzić na wystawach sklepowych.

Produkt został wyposażony w pady wykonane z materiału przepuszczającego powietrze. Te posiadają w sobie piankę „memory foam”. Trzeba przyznać, że pomimo niskiej ceny słuchawek te zaskakują wykonaniem. W okularach mogłem słuchawki godzinami nosić na głowie i nie powodowało to problemów. Również materiał padów jest przyjemny dla ucha i te nie poci się w środku gdy korzystamy z produktu. Jedynym mankamentem jest ich grubość, bowiem pianka znajdująca się zaraz za przetwornikiem dotykała górnej części mojego ucha. Korzystam na co dzień z padów dostarczanych do Viro i te są jednak nieco grubsze. Nie powodowało to większych problemów, ale warto o tym wspomnieć.

Również pałąk słuchawek trzeba pochwalić. Posiada w sobie miękką piankę, a ekoskóra, która od spodu towarzyszy naszej głowie jest miła w dotyku i jest zdecydowanie bardziej przyjazna dla użytkownika niż przykładowo ekoskóra znajdująca się w HyperX Cloud Alpha. Lekka waga również sprzyja noszeniu słuchawek, a clamp jest „pretty decent” – nie jest na tyle mocny, aby powodował dyskomfort, ale również nie jest na tyle lekki, aby słuchawki spadały co chwila z głowy.

Mikrofon

Brzmienie mikrofonu w Viro Infra jest przyjemne. Myślę, że w tym przedziale cenowym ciężko będzie przebić jego jakość. Porównując go do starszego brata — brzmi równie przyjemnie, jednak tutaj problemem mogą być szumy. W przypadku Viro Plus te najprawdopodobniej są usuwane za pomocą karty dźwiękowej. Ja natomiast nie posiadam ani zewnętrznej karty dźwiękowej, ani tej od Endorfy, a zintegrowany układ.
Zostawiam was z próbką mikrofonu:

surowy zapis mikrofonu — jakość nie jest w żaden sposób poprawiana w programach pokroju Audacity

Brzmienie

Przy słuchaniu muzyki panuje odczucie obcowania z produktem, który jest co najmniej 3 razy droższy — zdziwiło mnie, że headset za takie pieniądze jest w stanie grać tak dobrze. Viro Infra jak wskazuje nazwa modelu — nawiązują do Infradźwięków. Zatem jakie są te infradźwięki? Na początek trzeba powiedzieć, że pady mogą mieć wpływ na brzmienie i w pierwszej myśli zastanawiałem się, czy faktycznie niskie tony będą tutaj górowały.

Bas w tych słuchawkach powinien być wzorem dla konkurencji. Słuchając klasycznych „bangerów”, piosenek z rodziny „bass boosted” czy phonk’u zastanawiałem się, czy nie mam przypadkiem podbitej niższej części pasma, bo słuchawki potrafią mocno uderzyć. Podbicie basu w tych słuchawkach to zaleta, bowiem nie tworzy ono wrażenia słuchania muzyki „przez wodę” jak w większości popularnych produktach. Zamiast tego oddaje jego głęboką kwintesencję.

Średnica jest bardzo dobrze wyważona. Ani bas, ani treble nie zrzucały jej na dalszy plan. Męski jak i żeński Vokal potrafił lekko wyróżnić się na tle reszty, ale instrumental dalej grał główne skrzypce. Wszystko ze sobą dobrze współgra.

Treble natomiast można powiedzieć, że zostały wycofane w dobrym tego słowa znaczeniu. Gitary elektryczne, talerze czy inne instrumenty nie powodowały dyskomfortu. Możliwe, że górna część pasma gra w ten nie inny sposób ze względu na zamkniętą konstrukcję słuchawek. Tak jak w słuchawkach konkurencji zazwyczaj w górnej bądź bocznej części słuchawek znajdowały się otwory, którymi dźwięk nieco wydostawał się na zewnątrz tak tutaj takich otworów brak. Brak mulistego brzmienia jest tutaj na spory plus.

No dobrze, ale to w końcu headset dla graczy, prawda? Zatem jak się on spisuje w grach? Tutaj trzeba przyznać, że grając w gry RPG soundtrack – czy to Wiedźmina, Horizon, Skyrim, God of War – Viro Infra były bardzo przyjemnym dopełnieniem przemierzanych lokacji i częstych walk z przeciwnikami. Można powiedzieć, że słuchawki zostały wręcz stworzone do gier singleplayer. Jednak niech was to nie zmyli.

Również w grach FPS słuchawki dawały popis. Przemierzając Al Mazrah z Warzone 2.0, map znanych w Valorant oraz CS:GO nie było żadnych problemów z pozycjonowaniem i słyszeniem wroga. Można powiedzieć, że „radar” ma się we krwi. Jedyne co nas tutaj ogranicza to nasze własne umiejętności.

Podsumowanie Endorfy Viro Infra

Endorfy Viro Infra to produkt, który może konkurować ze znacznie droższą konkurencją. Producent wysoko postawił poprzeczkę patrząc na oferowana jakość wykonania, która idzie w parze z bardzo przyjemnym strojeniem i niską ceną. Ciężko szukać u konkurencji lepszego mikrofonu, przyjemnych i wygodnych padów. A co z jakością dźwięku? Społeczeństwo najczęściej szuka słuchawek, gdzie priorytetem jest bas. Tutaj jest on bardzo przyjemny, a przede wszystkim nie wpływa w negatywnym stopniu na resztę brzmienia, tak jak to miało miejsce u konkurencji.

Jeszcze rok temu zastanawiałbym się, czy faktycznie tak tani headset i przede wszystkim Polskiego producenta warto polecić, jednak po spotkaniu z tym produktem wywarł on na mnie naprawdę dobre wrażenie i myślę, że ciężko będzie znaleźć dobrą konkurencję w tej kwestii. A to wszystko zaledwie w kwocie 169 zł.

Endnorfy VIRO Infra
Ocena końcowa
3.4
Jakość wykonania 3.5
Komfort użytkowania 2.5
Mikrofon 4
Brzmienie 3.5
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *