Redragon FIDD K683

Najtańsza klawiatura z rapid trigger. Test i recenzja Redragon Fidd K683

Maciej Nogaj
4.5
Ocena końcowa
KUP TERAZ NA X-KOM

Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem dla graczy, z pewnością słyszał o Steelseries APEX PRO. Nic w tym dziwnego, gdyż była to pierwsza klawiatura od mainstreamowego producenta, która oferowała technologię rapid trigger, umożliwiającą ustawienie aktywacji przełącznika w zakresie od 0,4 do 4 mm. Pomimo swojej wysokiej ceny, innowacja oraz marketing sprawiły, że stała się prawdziwym hitem wśród użytkowników. Niestety, nadal niewielu producentów oferuje tę technologię w swoich urządzeniach, a jeśli już się zdarza, ceny zaczynają się od 700 złotych. Ostatnio trafiła jednak w moje ręce bardzo ciekawa propozycja od Redragona – Fidd K683. Wyposażona jest ona w przełączniki rapid trigger, a wiecie ile kosztuje? Zaledwie 349 złotych, czyli dwukrotnie mniej niż większość konkurencji. Zapytacie, gdzie jest haczyk? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w recenzji.

Specyfikacja:

⦁ Rozmiar: 60%
⦁ Łączność: przewodowa
⦁ Przełączniki: Magnetyczne
⦁ Typ przełączników: Liniowe
⦁ Typ obudowy: floatkey design (otwarta obudowa)
⦁ Podświetlenie: RGB
⦁ Oprogramowanie: dostępne
⦁ Wymiary: 291 × 104 × 34 [mm]
⦁ Waga: 565 g
⦁ Gwarancja: 24 miesiące
⦁ Cena: 329 zł

Opakowanie i zawartość

Opakowanie Redragona jest utrzymane w białym kolorze z czerwonymi akcentami. Na froncie umieszczono render klawiatury oraz informacje o pełnym podświetleniu RGB, odświeżaniu 8000 Hz oraz technologii rapid trigger. Z tyłu opakowania znajdują się szczegóły dotyczące innych istotnych cech produktu Redragona. Przechodząc do wnętrza opakowania, znajdziemy tam:

  • klawiaturę Redragon Fidd K683,
  • biały przewód USB-C na USB-A,
  • zestaw czterech dodatkowych przełączników,
  • naklejki,
  • instrukcję zmiany aktywacji przełączników,
  • instrukcję ogólną.

Mimo że jest to najdroższa propozycja od „Czerwonego Smoka”, sposób zapakowania nie odbiega od standardów. Fidd jest zabezpieczony przez dwa wsporniki z pianki i znajduje się w folii. Może nie ma tu poczucia produktu premium, ale najważniejsze, żeby nic się nie stało podczas transportu, a te elementy spełniają swoją funkcję.

Redragon FIDD K683

Jakość wykonania i wygląd

Fidd występuje tylko w jednej wersji kolorystycznej – biało-miętowej, co stanowi pierwsze takie połączenie Redragona. Klawiatura jest bardzo sztywna, nie wygina się ani nie skrzypi. Spód obudowy wykonany jest z miętowego plastiku, natomiast góra z białego aluminium.

Od dołu można zauważyć dwie naklejki antypoślizgowe oraz stópki z jednopoziomową regulacją. Fidd jest również dość lekki i łatwo się go przesuwa, co czyni go jednym z najgorzej trzymających się blatu klawiatur, jakie miałem możliwość testować od dłuższego czasu. Oczywiście nie oznacza to, że klawiatura przesunie się podczas pisania, jednak nawet najmniejszy celowy ruch ręką powoduje przesuwanie się Redragona.

Fidd posiada floatkey, co oznacza, że górne części switchy są widoczne. Wpływa to negatywnie nie tylko na estetykę, ale również na brzmienie.

Redragon chwali się również odświeżaniem na poziomie 8000 Hz, podczas gdy przeciętna klawiatura dla graczy oferuje „zaledwie” 1000 Hz. Czy jednak wpływa to na rozgrywkę i czy jest to zauważalne? Bez monitora o odświeżaniu co najmniej 240 Hz trudno będzie zauważyć tę różnicę, ponieważ nawet przy wyższych wartościach nie każdy użytkownik odczuwa zmianę. Dlatego należy traktować to z przymrużeniem oka.

Hot-swap

Redragon Fidd K683 posiada funkcję hot-swap, ale jest tu pewne ograniczenie. Możecie wymieniać tylko magnetyczne przełączniki, dlaczego? Ponieważ aby klawiatura mogła korzystać z technologii rapid trigger w PCB, muszą być zainstalowane czujniki halla, a same przełączniki nie mają wtedy żadnych pinów, ponieważ nie są one potrzebne do ich działania. Obecnie na rynku są już klawiatury, które mają zarówno czujniki halla, jak i możliwość wymiany na 3-pinowe przełączniki, ale ich cena jest co najmniej dwukrotnie wyższa od Fidda. Dlatego decydując się na tę klawiaturę, musicie zaakceptować brak możliwości wymiany przełączników. Na rynku jest bardzo mało propozycji magnetycznych, a jeśli już się zdarzają, kosztują prawie tyle samo co recenzowany model, przy czym różnice są niewielkie, ponieważ wszystkie magnetyczne przełączniki mają charakterystykę liniową.

Przewód

Dołączony do K683 przewód jest dość krótki, ponieważ mierzy zaledwie 150 cm. Osobiście nie odpowiada mi ani jego kolor, ani materiał. Kabel nie jest pokryty oplotem, lecz wykonany z gumy. Tego typu rozwiązanie ma kilka wad, m.in. jest sztywne, co sprawia trudności w jego ułożeniu na biurku i może przeszkadzać podczas użytkowania. Dodatkowo, po kilku miesiącach intensywnego używania, szczególnie jeśli biurko ma ostre krawędzie i często ruszamy kablem, istnieje ryzyko przetarcia, a w konsekwencji uszkodzenia przewodu. Biały kolor może pasować do samej klawiatury, ale obawiam się, że może z czasem żółknąć.

Sam przewód jest odłączany od klawiatury, co stanowi duży plus np. podczas transportu czy sprzątania. Końcówka USB-C, którą podpinamy do Fidda, jest zaokrąglona pod kątem 90 stopni, co jest już charakterystycznym elementem Redragona. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania, ponieważ w razie potrzeby wymiany trudno jest znaleźć drugi identyczny kabel. Dodatkowo, umiejscowienie wejścia z boku urządzenia utrudnia korzystanie z prostych końcówek, co uniemożliwia również użycie niestandardowych kabli.

Keycapy

W Redragonie najbardziej cenię to, że często eksperymentują, ich klawiatury nie trzymają się jednej linii i mają różnorodne cechy. Każda jest po prostu inna, co czyni je unikalnymi i trudnymi do porównania z innymi na rynku. W przypadku tego modelu producent postawił na bardzo unikatowe i mało popularne nakładki, ale przejdźmy po kolei.

Nakładki w Redragon Fidd są dwukolorowe. Część liter oraz liczb (z wyjątkiem 5-8) jest biała z cyjanowymi znakami, natomiast cała reszta, jak na przykład Enter czy CTRL, jest dokładnie odwrotnie – cyjanowa z białymi znakami. Ten design bardzo mi się podoba. Znaki są dużych rozmiarów i umieszczone centralnie na środku nakładek. Czcionka jest prosta i elegancka, a dodatkowo wszystkie klawisze, takie jak Enter, Tab czy Backspace, są oznaczone tekstowo, co eliminuje ewentualne niejednoznaczności, jakie można spotkać w innych klawiaturach. Oczywiście, czcionka nie przepuszcza światła, więc granie w ciemności może sprawiać problemy, jeśli nie potrafisz pisać nie patrząc na klawiaturę.

Ku mojemu zaskoczeniu, tutaj nie mamy typowych nakładek OEM ani nawet Cherry, lecz ASA. Są one dość wysokie i wyprofilowane, co sprawia, że pisze się na nich bardzo przyjemnie. A jak z wykonaniem? Tutaj bez zaskoczenia – PBT, double-shot. To standardowe wykonanie, które zapewnia zachowanie kształtu i estetyki przez wiele lat, a znaki pozostają na zawsze.

Redragon FIDD K683

Przełączniki i stabilizatory

Switche w Redragon Fidd są kluczowym elementem, który czyni tę klawiaturę idealnym wyborem dla graczy. Zastosowane tu przełączniki korzystają z technologii Rapid Trigger, która znana jest również z niezwykle popularnego modelu Apex Pro od Steelseries. Jednakże, jak mawia klasyk, „na co to komu? Komu to potrzebne?” – już teraz przyspieszę z wyjaśnieniami.

Na początek podstawowe informacje. Switche w Fidd to magnetyczne przełączniki o liniowej charakterystyce. Oznacza to, że aż do wciśnięcia trzonu do samego dołu nie odczujemy wyraźnego punktu aktywacji, a wymagane jest włożenie 60 gram siły.

Zainstalowane w klawiaturze przełączniki to magnetyczne Outemu, jednak na samym switchu widnieje tylko logo Redragon, sugerując, że jest to ich autorski projekt. Co jednak wyróżnia te przełączniki i jak różnią się od standardowych?

Jak już wspomniałem, Outemu wykorzystuje efekt Halla, który w najprostszych słowach polega na dokładnym pomiarze odległości magnesu od czujnika umieszczonego w PCB. Dlatego same przełączniki nie posiadają żadnych pinów.

Redragon FIDD K683

To powoduje, że możemy ustawić w klawiaturze dowolny punkt aktywacji, nawet na 0,1 mm, podczas gdy standardowe klawiatury mają zazwyczaj około 2 mm. Dodatkowo przełączniki magnetyczne są znacznie bardziej wytrzymałe. Z tego powodu uważam, że jest to świetne rozwiązanie do gier FPS, gdzie liczy się szybkość i refleks. Mimo niskiej ceny, czujniki działają dobrze i ani razu nie zauważyłem problemów.

Redragon Fidd został wyposażony w białe stabilizatory, które dodatkowo zostały przesmarowane, co zapobiega ich klekotaniu i szeleszczeniu. Niemniej jednak, niektóre z nich nadal są dość głośne.

Użytkowanie i brzmienie

Ze względu na długi opis przełączników, postanowiłem oddzielić opis dotyczący pisania oraz brzmienia klawiatury na kolejny akapit.

Pisząc na tej klawiaturze, mamy wrażenie, jakbyśmy korzystali z standardowego mechanika, chociaż samo wciskanie przełączników jest nieco inne i można poczuć, że to trochę inna jakość. W grach jednak Fidd odnajduje się świetnie, ponieważ to jego naturalne środowisko. Jednak jeśli sądzicie, że ustawienie punktu aktywacji na 0,1 mm pozwoli Wam zdobyć wymarzonego Globala w CS2, czy osiągnąć coś wielkiego w Fortnite, to muszę Was rozczarować. Oczywiście, jest pewna różnica, ale uważam, że kupowanie tej klawiatury do słabego komputera czy monitora 60 Hz nie ma zbyt dużego sensu i nie uczyni Was zawodowym graczem.

Brzmienie jest znacznie gorsze w porównaniu do innych dobrych klawiatur w podobnym przedziale cenowym. Osobiście uważam je za przeciętne, choć słuchanie go nie jest przyjemne, to jednak nie powoduje to bólu uszu.

Redragon FIDD K683

Podsumowanie Redragon Fidd K683

Redragon Fidd zrobił na mnie świetne wrażenie, jednak nie można nazwać tej klawiatury idealną i uniwersalną, głównie ze względu na jej layout 60%, który obecnie budzi pewne kontrowersje, a jego popularność maleje. Praca i pisanie na nim są utrudnione przez brak strzałek. Floatkey również mógłby być zastąpiony zamkniętą obudową, a ja osobiście preferowałbym wersję wireless. Jednak największym minusem, biorąc pod uwagę cenę tego urządzenia, jest przewód. Jego produkcja jest tania, a wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

Miło było zobaczyć w końcu inny profil nakładek niż OEM, jednak niektórym osobom mogą one zupełnie nie odpowiadać. Stabilizatory również są w porządku i nie mam do nich absolutnie żadnych zastrzeżeń.

Jednak co takiego ma Redragon Fidd K683, że warto go kupić? Można odpowiedzieć na to jednym słowem – przełączniki. To właśnie one czynią recenzowany produkt całkowicie wyjątkowym, ponieważ za jedyne 349 złotych otrzymujemy klawiaturę, która pozwala ustawić aktywację switcha w dowolnym punkcie, podczas gdy u konkurencji podobne rozwiązania zaczynają się od 700/800 złotych.

Fidd z pewnością nadaje się dla osób, które lubią eksperymentować z technologią i już grają na wyższych rangach. Jeśli zainteresowała Cię ta klawiatura, ale jesteś raczej mniej zaawansowanym graczem i myślisz, że dzięki niej staniesz się lepszy, raczej odradzam ten zakup. Lepiej wybrać zwykłego mechanika, który może przewyższać Redragona w innych, bardziej zauważalnych dla początkujących aspektach, na przykład idealną alternatywą może być ENDORFY Thock Compact Wireless, która ma zamkniętą obudowę, świetne przełączniki i tryb bezprzewodowy.

Recenzja jest możliwa dzięki firmie Redragon, która udostępniła sprzęt do testów.

Ocena końcowa
4.5
Jakość wykonania 3.8
Keycapy 5
Przełączniki 5
Stabilizatory 4.5
Oprogramowanie 4
Udostępnij ten artykuł
przez Maciej Nogaj
Obserwuje:
Cześć! Jestem Maciek i od wielu lat interesuję się technologią, a głównie peryferiami. Już w momencie, w którym dostałem swój pierwszy laptop, a następnie zakupiłem legendarne Razer Kraken Pro Orange zacząłem nałogowo kupować i testować sprzęt. Moją drugą wielką pasją jest motoryzacja i wszystko co z tym związane, zaczynając od lego, kończąc na spottach.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *