Święta tuż tuż, może znajdzie się wśród was Mikołaj, chętny do obdarowania drugiej osoby nową, porządną myszką! Wszakże jest to element niezbędny do komfortowego korzystania z komputera. W oparciu o wiedzę i doświadczenia wyselekcjonowaliśmy najlepsze propozycje w różnych segmentach cenowych – od gryzoni budżetowych, aż po takie, na które – jeśli chce się kogoś obdarować produktem absolutnie topowym – warto wydać nieco grosza. Zaczynajmy więc!
(*) – Tak oznaczone zostały modele niedostępne na rynku polskim. Nie gwarantujemy również, że w przypadku zakupu zostaną one dostarczone przed świętami.
Myszki do 100 złotych
Będą to propozycje całkiem dobrze wykonane i uzbrojone w solidne podzespoły. Cechuje je bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Podane gryzonie nadadzą się zarówno dla niedzielnego gracza, jak i dla osoby która dopiero wchodzi do świata gier i cyfrowej rozrywki.
- Genesis Zircon 500 – Mała, bezprzewodowa, kształtem przypominająca znany model od Logitecha, a więc G Pro X Superlight, lecz o mniejszych wymiarach. Świetnie sprawdzi się zarówno do chwytów claw, jak i fingertip. Do palma – tylko w przypadku mniejszych dłoni.
- Genesis Krypton 660 – Kolejna budżetowa propozycja od rodzimego producenta. Świetna dla fanów lekkich konstrukcji i uniwersalnych kształtów, bardzo dobrze sprawdzi się we wszystkich chwytach bez wyjątku. To najlepsza propozycja polskiej marki.
- Steelseries Prime + – Typowy przedstawiciel rodziny myszek profilowanych. Wyposażono go w bardzo dobry sensor oraz nietuzinkowe przełączniki magnetyczne, które oferują unikalne odczucia. Nada się świetnie do chwytów palm oraz claw.
- Attack Shark R1 (*) – Chiński przedstawiciel ergonomicznych szczurków. Kształtem przypomina Deathaddera V3, jednak nieco zmodyfikowanego (Attack Shark jest delikatnie niższy). Bajecznie sprawdzi się do przeróżnych wariacji chwytów palm oraz claw.
- VXE Dragonfly R1 (*) – Będzie to najbardziej dopracowana myszka pod kątem parametrów w tej półce cenowej. Oferuje zdecydowanie najlepszy sensor spośród wymienionych, niską wagę oraz dobre przełączniki mechaniczne. Świetna propozycja dla użytkowników chwytu claw oraz jego najróżniejszych odmian.

Myszki do 200 złotych
Od pewnego czasu rynek myszek zmienia się bardzo szybko. Rozwój technologii w nich zawartych, ich dostępność oraz przede wszystkim cena sprawiają, że za około 200 złotych da się kupić bardzo dobry produkt. Czas na jeszcze lepsze podzespoły w parze – a jakże – ze świetną wyceną!
- RAZER Basilisk V3 – Myszka dla wąskiego grona fanów dużych i ciężkich gryzoni. Znakomicie nada się do gier typu MMO oraz MOBA ze względu na duża ilość przycisków. Uzbrojona jest w topowy sensor i świetne przełączniki optyczne. W tym wypadku zwolennicy chwytu palm będą najbardziej zadowoleni.
- Phylina S450 1K (*) – Jedyna propozycja do chwytu opuszkowego w kategorii do 200 zł. Cechują ją solidne wykonanie i topowy sensor. Kształtowo jest to niemalże klon G-Wolves HTS Plus, a więc sprawdzi się do chwytów fingertip oraz claw.
- Genesis Zircon 660 Wireless – W kwestii kształtu nie różni się niczym od swojego tańszego, przewodowego brata (Krypton 660). Ma jednak zauważalnie usprawniony sensor oraz, co najważniejsze, jest bezprzewodowy.
- VXE Dragonfly R1-Pro/Pro Max (*) – Jeszcze bardziej ulepszone wersje Dragonfly’a R1. Wyposażono je w lepszy coating oraz chip obsługujący wyższe próbkowanie (4K). Wersja Max ma pojemniejszy akumulator kosztem zwiększonej wagi. Będą to świetne propozycje dla zwolenników chwytu claw oraz jego najróżniejszych odmian. To najlepsze wybory w tej cenie, niestety niedostępne na rynku polskim.

fot.: DPQP
Myszki do 300 złotych
Trzy stówki to zdecydowanie najrozsądniejszy budżet. W tym segmencie dostępne są myszy, którym trudno cokolwiek zarzucić. Będą to fantastyczne rozwiązania dla tych, którzy chcą wyposażyć siebie (lub obdarowywanego) w produkt lepszy niż bardzo dobry, jednocześnie nie opróżniając portfela.
- ATK Blazing Sky X1 Pro/ Pro Max (*) – Klon Razer Viper V3 Pro? Tylko z wyglądu, bo pod względem czysto technicznym jest od niego szczebel niżej. Nie zmienia to jednak faktu że dalej mamy do czynienia z czołówką rynku. Blazing Sky znakomicie odnajdzie się w chwytach palm i claw przy sporych dłoniach.
- Genesis Zircon XIII – Czołowy bezprzewodowy model ze stajni Genesis. Bardzo wiele możliwości dostosowania parametrów myszy do własnych preferencji to jedna z wielu jego zalet. Kształtem bardzo przypomina to, co opisywaliśmy przy okazji omawiania modelu Zircon 500, również spod znaku czerwonej spirali.
- RAZER DeathAdder V3 – Klasyk skierowany dla fanów chwytu palm. Fantastyczne wykonanie, świetny sensor oraz bardzo dobry, ergonomiczny kształt czynią DeathAddera V3 jedną z najlepszych myszy w tym segmencie cenowym.
- ATK Blazing Sky F1 Pro/ Pro Max (*) – Zadebiutowały wraz z modelami X1 i tak samo jak one zostały ciepło przyjęte przez konsumentów. Są to propozycje raczej dla osób z mniejszymi dłońmi, korzystających z fingertipa. Co by nie mówić, jest to po prostu X1 z innym kształtem, choć bliźniaczymi „bebechami”.
- Endgame Gear OP1 8K – Jeżeli nie będzie przeszkadzała nam obecność kabla, OP1 okaże się topowa pod prawie każdym względem. Specyfikacja? Trudno o coś lepszego. Sensor, ślizgacze i wykonanie – kapitalne. Jeden z najlepszych wyborów dla tych, którzy preferują chwyt claw.

fot.: PC Gamer
Budżet nieograniczony
- Lamzu Maya X 8K – Najlepsza myszka Lamzu i konkurencja dla flagowców Logitecha czy Razera. W kwestii kształtu do złudzenia przypomina G Pro X Superlight 2 czy Vipera V3 Pro, a więc jest też ich bezpośrednim konkurentem. Pod względem technicznym to istny majsterszyk i jedna z najlepszych myszek do chwytów palm oraz claw (a także relaxed claw) w ogóle.
- RAZER DeathAdder V3 Pro – Topowa pod każdym względem. Jeżeli jest się użytkownikiem chwytu palm (bądź claw przy dużych dłoniach) naprawdę bardzo trudno o coś lepszego. Mysz, w przypadku której jakichkolwiek wad trzeba by doszukiwać się na siłę – być może brzmi to trywialnie, ale taka jest prawda!
- RAZER Viper V3 Pro – Jeśli mysz ma dopisek „V3 Pro”, a na korpusie trzy splecione węże, to jest to mysz ze ścisłej czołówki. Podobnie jak w przypadku DeathAdder V3 Pro trudno o lepsze komponenty, Viper to natomiast charakterystyczny, symetryczny kształt, więc sprawdzi się najlepiej w chwycie palm, a w przypadku użytkowników o nieco mniejszych dłoniach – również palm. Do fingertipa odradzam, znajdą się lepsze propozycje.
- Endgame Gear XM2 8K – Kształt, który po prostu kocha społeczność „myszkarzy”. XM2 to model, na myśl o którym wielu zacierało ręce, i nie ma się co dziwić! Znakomicie nada się do chwytu szponiastego, a o tym, że zaimplementowane w niej komponenty są topowe, chyba wspominać nie muszę.
- Lamzu Maya 4K – Mniejsza siostra Maya X 8K. Kształtem przypomina legendarnego Vipera Mini, lecz nie jest jego kopią. Pod względem technicznym – tak, znowu topka, znowu lepiej być nie może. Jeśli masz mniejsze dłonie i preferujesz chwyt opuszkowy lub claw, będzie to jedna z najlepszych propozycji dla ciebie.
- Hitscan Hyperlight – Świeżak na rynku, który od jakiegoś czasu zbiera same pochlebne opinie od graczy. Nic dziwnego, ponieważ kształt i jakość wykonania stoją na światowym poziomie. Chwyty, które z nim współgrają, to claw i jego wariacje oraz fingertip.

fot.: esper_
Podsumowanie
Dla każdego coś dobrego! Nieważne, czy mamy do dyspozycji 100 złotych, czy może 700. W tym poradniku zawarliśmy propozycje, z których sami bylibyśmy zadowoleni! Począwszy od budżetowych modeli Genesis, przez gryzonie gigantów jak Logitech, skończywszy na niszowych VXE, których próżno szukać na polskim rynku. Gwarantujemy, że którejkolwiek z powyższych myszy byście nie wybrali, będziecie wniebowzięci – a tym bardziej osoba obdarowana, jeśli szczurek ma być prezentem.
Redakcja Envytech życzy wesołych, spokojnych świąt i ma nadzieję na topowej jakości myszkę pod waszą choinką!
Test i recenzja TP-Link RE235BE – Największy skok w historii repeaterów? Prawie
MCHOSE K7 Ultra – test i recenzja – chiński czołg do zadań specjalnych?