Jabra Elite 3

Recenzja Jabra Elite 3 – Diabelskie słuchawki

Damian Gola
Jabra Elite 3
4
Ocena końcowa

Jabra, Jabra… dokończcie sami. Pozdro dla kumatych. Duński producent nagłośnienia, rozpoznawany szczególnie za sprawą pewnego mema, kilka lat temu dał początek swojej serii słuchawek True Wireless. Jabra Elite 3 – to na nich skupimy się w dzisiejszym artykule. Nie są to pchełki drogie, wręcz przeciwnie – obecnie możemy je dorwać za kwotę poniżej trzystu złotych. Czy warto się nimi zainteresować? Po przeczytaniu tejże recenzji odpowiedź na to pytanie będzie wam znana. Zapraszam zatem do lektury.

Jabra Elite 3 - Opakowanie, front

Opakowanie i zawartość

Produkt zamówiłem z oficjalnej strony producenta. Opakowanie, w jakim przychodzi, różni się diametralnie od tego, które Jabra dostarcza nam w polskiej dystrybucji. Miejcie to na uwadze.

Jabra Elite 3 - Opakowanie, tył

Duński producent postawił na minimalizm. Na niewielkim opakowaniu nie znajdziemy wizualizacji produktu, a jedynie kilka napisów. Pudełko posiada z prawej strony plombę, która zasłania miejsce jego otwarcia – ma to sprawiać wrażenie obcowania ze sprzętem klasy premium. Czy tak w istocie jest?

Jabra Elite 3 - Opakowanie, otwarcie

Po otwarciu pudełka ukazuje nam się mały kawałek tektury, który wita nas kilkoma słowami. Gdy go zdejmiemy, ujrzymy znajdujące się w kartonie etui, a wraz z nim słuchawki. Nieco niżej znajduje się kolejna tektura, skrywająca wymienne wkładki – dwie mniejsze i dwie większe od domyślnie założonych, a także służący do ładowania kabel USB-C. Pod wierzchnią częścią kartonu znajdziemy kartę gwarancyjną w jednej z trzech wersji, zależnych od dystrybucji.

Jabra Elite 3 - Opakowanie, zawartość w środku

Jakość wykonania

Bez zarzutu. Etui oraz wkładki wykonane są z tego samego, dobrego jakościowo plastiku. W tak stosunkowo niskiej półce cenowej zdecydowanie można mówić o jego topowej jakości. Dzięki temu, iż sam w sobie jest on matowy, nie ma mowy o tłustych śladach po palcach czy efekcie matowienia. Oprócz tego jest on całkiem przyjemny w dotyku oraz mieni się po skierowaniu na niego wiązki światła. To samo ma miejsce w przypadku fizycznego przycisku, który znajduje się na obydwu słuchawkach.

Wygoda

Na ten temat nie da się wiele powiedzieć, ze względu na fakt, iż słuchawki te zostały zaprojektowane do aktywnego trybu życia. Co to oznacza? Oprócz wodoszczelności, oznaczonej certyfikatem IP55, która niewątpliwie przydaje się przy wymagających treningach, mamy pewność, że jeśli nasze uszy dobrze znoszą dokanałowe słuchawki, to model Elite 3 będzie bardzo wygodny.

Jabra Elite 3 - Opakowanie, cała zawartość

Jedyny zarzut, jaki można tutaj postawić, to ciśnienie, które omawiane słuchawki powodują. Sposób, w jaki wkładamy pchełki nie jest naturalny, bowiem „wkręcamy” je do ucha, a osadzenie ich głęboko w kanale słuchowym powoduje odczuwalne ciśnienie. Zazwyczaj korzystam z tipsów w rozmiarze L, jednak w przypadku tego modelu już rozmiar M sprawiał u mnie kłopoty z ciśnieniem. Co może ono powodować? Przede wszystkim bóle głowy… te niestety pojawiły się u mnie nie raz i nie dwa, jednak po dłuższym kontakcie z produktem jesteśmy w stanie się do tego przyzwyczaić. Jeżeli jesteście osobami, które oglądają na telefonie filmy, to muszę was nieco rozczarować, bowiem w przypadku omawianych słuchawek zauważalne jest lekkie opóźnienie, które swoją drogą zostało ponoć poprawione aktualizacją software’u, więc póki co nie rozpatrywałbym go w kwestii znaczącej wady, a ewentualnie niedociągnięcia. Przyciski natomiast są dość… specyficzne. Klik sam w sobie jest wyczuwalny, jednakże podczas naciskania przycisków słuchawki lubią się ruszać, co skutkuje koniecznością ich poprawienia.

Etui jest niewielkich rozmiarów, więc bez problemu możemy je schować do kieszeni spodni czy kurtki.

Aplikacja

Słuchawki posiadają swoją własną aplikację. Sound+, bo o niej mowa, nie daje nam zbyt wielu opcji. Nie ma tutaj ANC (w które wiele produktów marki zostało ponoć wyposażone za sprawą wspomnianej wcześniej aktualizacji), zakładki „Moments” czy korekty „MySound”, która dostosowuje brzmienie do naszych preferencji na zasadzie testu. Jedyne, co otrzymujemy, to podstawowy korektor wraz z predefiniowanymi profilami (możemy stworzyć własne, jednak opcje korekty są bardzo ubogie) oraz ustawienia, o których również nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Nie dają one nawet możliwości zmiany funkcji przycisków, a szkoda.

Bateria

Aplikacja miała niewiele do zaoferowania, za to wiele dobrego można powiedzieć o baterii. Zapewnia ona bezproblemowe słuchanie muzyki przez blisko 7 godzin przy głośności w okolicach 70%. Również ogniwo w etui nie zawodzi, pozwala ono bowiem naładować słuchawki od 0% do 100% niecałe 3 razy, wydłużając tym samym czas pracy produktu do około 28 godzin, a 10 minut ładowania pozwoli na wydłużenie czasu słuchania o dodatkową godzinę.

Jabra Elite 3 - prezentacja produktu

Jakość mikrofonów

W rozmowach telefonicznych biorą udział dwa zestawy mikrofonów, z czego bez większych problemów – czy to w komunikacji miejskiej, domowym zaciszu czy na spacerze przy wietrze – osoba po drugiej stronie rozmowy jest w stanie nas usłyszeć i nie będzie musiała prosić nas o powtórzenie wypowiadanych słów. Niestety, producent nie udostępnił (wg. informacji na oficjalnej stronie Jabra) żadnej technologii, która wyłapywałaby szumy z otoczenia i w najlepszym wypadku je tłumiła – niemniej jednak, jesteśmy w stanie komunikować się bez większych przeszkód nawet bez takich udogodnień.

Redukcja szumów

Jabra Elite 3 oferują niestety tylko i wyłącznie pasywną redukcję szumów. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, albowiem PNC w tym produkcie jest na bardzo wysokim poziomie i działa zdecydowanie lepiej, niż ANC w większości słuchawek w tej półce cenowej (tutaj należy się pstryczek w nos Huawei Freebuds 4i, które były niegdyś bardzo popularne z tych właśnie powodów). Jedynie wyższe częstotliwości w omawianym modelu potrafią się przebić przez muzykę.

Tryb Transparency

Tutaj, niestety, kolejny minus. Tryb HearThrough zastosowany w Elite 3 działa bardzo sztucznie. O ile jesteśmy w stanie bez problemu usłyszeć kasjera/kasjerkę w sklepie, o tyle brzmi to po prostu nienaturalnie, jakby na to, co słyszymy, zostały nałożone jakieś dziwne filtry. To jednak nie to samo co w Ne1…

Brzmienie

Szczerze powiedziawszy, jestem mocno zaskoczony. Po moich bataliach z modelami Elite 65t oraz Elite 75t nie sądziłem, że Jabra będzie w stanie wpłynąć pozytywnie na moje zdanie o tym producencie, jednak myliłem się. Jeżeli ktoś szuka słuchawek, które nie są ani dobre, ani złe, to trafił idealnie w punkt zaczepienia, bowiem omawiane dzisiaj czerpią strojenie z najbardziej optymalnego i obecnie popularnego wśród społeczności (szczególnie zagranicznej) targetu Harmana. Co można o nim powiedzieć? Jedynie najwięksi jego przeciwnicy mogliby wypowiedzieć się o nim źle. Podbity bas, nieco kłujące wysokie częstotliwości wraz z płynnie dostrojoną średnicą – czego chcieć więcej?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że te słuchawki nie grają basowo. Słuchając hip-hopowych czy trapowych utworów jesteśmy w stanie usłyszeć poczuć delikatne uderzenie, które nie wpływa na resztę brzmienia. Można powiedzieć, że jest tak, jak być powinno – po prostu przyjemnie. Muzyka Elektroniczna czy Phonk na tych słuchawkach to czysta przyjemność, co za tym idzie często gościły one w moim repertuarze. Nie mogłem się wręcz oderwać od tych dwóch gatunków.

Dla fanów wysokich częstotliwości również coś się znajdzie, gdyż podczas „delektowania się” metalowymi kawałkami nie odczujemy „kłucia w uszach”, a dźwięk gitary elektrycznej to po prostu poezja. Warto podkreślić, iż wokale męski oraz żeński ze względu na strojenie są dosyć głośne, jednak separacja skutecznie sprawia, że nie wyróżniają się one na tyle, by przeszkadzać całej reszcie dźwięku.

Ciężko powiedzieć złe słowo na temat tego strojenia. Detali w brzmieniu nie brakuje, w tej kwestii wypadają one lepiej, niż testowane przeze mnie jakiś czas temu Moondrop’y. Prezentują one porównywalny poziom do Nothing Ear (1), jednak z nieco węższą w moim odczuciu sceną.

Frequency Response Graph Jabra Elite 3 autorstwa rtings
Frequency Response Graph autorstwa rtings

Podsumowanie Jabra Elite 3

Jeżeli prowadzicie aktywny tryb życia i potrzebujecie słuchawek przystosowanych do aktywności fizycznych i/lub jesteście słuchaczami niewymagającymi aktywnej redukcji szumów, którzy preferują konstrukcję pchełek, to Jabra Elite 3 zdecydowanie są dla was.

Głównym problemem modelu Elite 3 jest wspomniane ciśnienie, które pchełki powodują po włożeniu do ucha. Da się do tego przyzwyczaić, jednak może to zniechęcić, jeśli ten problem będzie nieustannie występował. Nie zapominajmy jednak, że to są słuchawki – mają przede wszystkim dostarczać nam rozrywki w postaci słuchania muzyki i za to należy im się szóstka.

Myślę, że kompromisy, na które poszedł producent, są akceptowalne, patrząc na to, jak dobrze te słuchawki spisują się podczas treningów czy słuchania muzyki. Na pewno ciężko będzie o konkurencję dla tak dobrego modelu. Bateria oraz brzmienie to główne atuty tego produktu – aplikacja to kwestia poboczna, jednak najbardziej przekonuje mnie certyfikat wodoszczelności. Bez niego na siłowni ani rusz!

Rekomendacja EnvyTech
Jabra Elite 3
Ocena końcowa
4
Jakość wykonania 4.5
Komfort użytkowania 4.0
Aplikacja 3.5
Brzmienie 4.0
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
1 Komentarz
  • „Pchełki na 6” od warunkiem że skala jest do 10.
    Tak jak do dźwięku nie mogę się przyczepić (w tej cenie) Co tak kompromisy na które poszedł producent by odróżnić od siebie swoje produkty idę troszkę za daleko.
    Brak konfiguracji przycisków, brak wyboru mocy ANC, brak pauzy gdy wyciągniesz słuchawkę. I brak indukcji naładowania boxa innej niż 3 kolorowa dioda. (Wyższe modele maja to w apce ten z jakiś powodów nie)
    Ponadto to dość kapryśny model ma tendencję do zrywania audio (chwilowego), a i mój zestaw zalicza już 2ga gwarancyjna wymianę.

    Na zdecydowany plus 2letnia gwarancyjna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *