Logitech G Pro X - Klawiatura, Wyrozniajacy

Logitech G Pro X – Test i Recenzja. Nowe oświecenie od Logitech!

Damian Gola
Logitech G Pro X - Klawiatura, Wyrozniajacy
3.5
Ocena końcowa

Klawiatura Logitech G Pro X dołączyła do grona popularnych akcesoriów z serii „G Pro”. Najbardziej popularnymi są bez wątpienia słuchawki G Pro X oraz myszka G Pro X Superlight, które w ostatnim czasie otrzymały godną uwagi aktualizację. Teraz możemy je spotkać pod nazwą „Lightspeed 2” oraz „Superlight 2”. Dzięki uprzejmości firmy Logitech G mamy okazję sprawdzić nowe produkty w boju.

Trafiła do mnie odświeżona wersja klawiatury – model Logitech G Pro X wyposażona w dotykowe GX Brown. Na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od swojego starszego brata, zatem należy zatopić się w szczegółach, o których więcej w dzisiejszym materiale.

Specyfikacja

⦁ Rozmiar: TKL (80%)
⦁ Łączność: Przewodowa (Micro-USB – USB-A)
⦁ Przełączniki: GX Red/Blue/Brown (autorskie)
⦁ Typ przełączników: Liniowy, Klikający, Dotykowy (Linear, Clicky, Tactile)
⦁ Typ obudowy: Closed design (zamknięta)
⦁ Podświetlenie: LIGHTSYNC RGB
⦁ Oprogramowanie: Logitech G Hub
⦁ Wymiary i waga: 361 × 163 × 34 mm, 979 g
⦁ Gwarancja: 2 lata
⦁ Cena: 649,99 zł

Specyfikacja pochodzi ze strony producenta.

Opakowanie i zawartość

Klawiaturę G Pro X otrzymujemy w typowym dla Logitech G opakowaniu – zewnętrzna kartonowa narzutka o czarnym matowym wykończeniu. Pudełko na froncie ukazuję błyszczącą naklejkę z wizerunkiem produktu, logo producenta wraz z nazwą i informacje o produkcie (chociażby układ klawiszy oraz wybrane przełączniki). Praktycznie wszystkie te elementy również są błyszczące.

Po zdjęciu kartonowej narzutki naszym oczom ukazuje się zwykła czarna tektura. W środku znajduje się zaplombowana klawiatura, przewód do połączenia urządzenia oraz krótka instrukcja obsługi z notką gwarancyjną. Znalazło się tam również miejsce na keycap & switch puller.

Jakość wykonania

Klawiatura Logitech G Pro X została wykonana z tworzywa sztucznego. Niestety, informacji na temat typu tego materiału nie udało mi się znaleźć nawet na oficjalnej stronie producenta, więc dla potrzeb recenzji pozwolę skorzystać ze słowa „plastik”.

Boki klawiatury zdobi jego błyszcząca odmiana, zaś top oraz spód został dla kontrastu matowo wykończony (chociaż spód posiada błyszczące wgłębienia). Klawiatura jest ciężka, przez co sprawia wrażenie, że solidnie wykonanej. Podczas uginania klawiatury słychać jedynie delikatne skrzypienie. Produkt nie pęka, nie odkształca się. Ciężko jest drastycznie ją ugiąć, więc tutaj również należy się plus za wykonanie.

Logitech G Pro X - Klawiatura, Zdj1

Przewód to używany już od lat Micro-USB ze specjalnym wtykiem, który ma zapewnić stabilność. Pomimo iż nie jest on paracordem, to przyjemnie się z niego korzysta. Oferuje bezproblemową deformację, gdyż nie jest sztywny. Szkoda, że producent nie pokusił się o stosowane od dawna USB-C oraz samego oplotu.

Wygląd

Logitech G Pro X powiewa klasyką, a pierwsze co rzuca się w oczy to nakładki. Zostały wykonane z ABS-u. Producent zastosował w tym modelu grubą i domkniętą czcionkę. Zabieg ten jest często spotykany wśród produktów dedykowanych graczom, co ma swoje plusy i minusy, ale są to kwestie mocno subiektywne. Subiektywnym natomiast nie jest sposób wykonania czcionki, bowiem to stary i dobrze nam znany Laser-Etched (chyba nie muszę wspominać, z czym się to wiąrze). Z jednej strony gruba przeźroczysta czcionka pozwala lepiej przedstawić podświetlenie, w tym wypadku LIGHTSYNC RGB, które mi osobiście podoba się na ten moment najbardziej ze wszystkich produktów, z jakimi mogłem się spotkać (o tym nieco niżej).

Boki klawiatury to również błyszczący plastik. W moim odczuciu dodaje on charakteru i prezentuje się okazale, jednak niestety może być powodem częstego chwytania za szmatkę z mikrofibry. Z prawej strony producent umieścił napis „PRO”, który odnosi się do serii jego produktów. Spód urządzenia to pochylony o 45° wzór, składający się na przemian z matowego oraz błyszczącego plastiku. Znajduje się tu również 5 gumowych nóżek, które odpowiadają za utrzymanie klawiatury na miejscu podczas potyczek w grach czy pisania tekstu. Do tego producent dorzucił dwie nóżki, które zwiększają kąt nachylenia o 4° oraz 8°.

Layout

Logitech G Pro X korzysta z układu US-ISO, który posiada dwa długie klawisze „Shift” oraz duży klawisz „Enter”. Korzystałem dotychczas z układu ANSI, jednak takie połączenie (ANSI z ISO) zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Oczywiście mamy tutaj do czynienia z konstrukcją TKL (TenKeyLess), które nie posiada bloku numerycznego. Zabieg ten zwiększa powierzchnię, którą możemy przeznaczyć dla myszki, gdyż klawiatura zabiera mniej miejsca.

Podświetlenie

Flagowe produkty Logitech G od zawsze kojarzyły mi się z topowej jakości podświetleniem. Logitech G Pro X jest wyposażona w podświetlenie LIGHTSYNC RGB, które możemy dowolnie konfigurować. Oprócz predefiniowanych ustawień typu podświetlenia mamy możliwość dostosowania go według własnych preferencji – możemy np. ustawić serduszko czy stworzyć jakiś obrazek (również animacje wchodzą w grę).

Po raz pierwszy w swojej karierze z podświetleniem mam zaszczyt obchodzić się z produktem, którego podświetlenie nie ma wad. Niebieski, zielony, czerwony oraz biały – wszystkie te kolory wyglądają na bardzo dobrze odwzorowane. Korzystałem z budżetowych konstrukcji oraz konkurencji w postaci RAZER Chroma, jednak LIGHTSYNC RGB zdecydowanie robi robotę.

Hot-swap

Logitech G Pro X została przez Logitech G zmodyfikowana. Mowa o funkcji hot-swap, która pozwala na wymianę przełączników bez konieczności ich wylutowania. Umieszczony został tutaj Hot-Swap 3 pin, przez co większość popularnych przełączników (Gateron, Kailh Box, Akko) możemy tutaj umieścić. Przyjemnie się ogląda popularnych producentów, którzy idą za konkurencją i oferują tę funkcję.

Przełączniki i stabilizatory

Logitech G Pro X posiada przełączniki od Kaihua, a mowa tu dokładnie o modelach GX Red, Blue oraz Brown. Niestety, dostępność liniowych redów jest niska i rzadko można spotkać ten model. GX Blue oraz Brown mają już większą dostępność. Ja mam okazję testować dotykowe sprężynujące brązowe przełączniki. W tym wypadku mamy do czynienia z wyczuwalnym kliknięciem oraz dodatkowym „sprzężeniem sprężyny”. Skok wynosi 4 mm, zaś aktywacja zaczyna się już na poziomie 1.9 mm. Do aktywacji wystarcza 50 gf, zaś do maksymalnego wciśnięcia trzonu o 10 więcej (60 gf).

Podczas korzystania z klawiatury w warunkach domowych, czyli redagowania tekstu bądź grania w gry, był wyczuwalny lekki wobble (chybotanie się trzonu na boki), jednak w ogólnym rozrachunku nie wypadł on ani źle, ani dobrze. Działanie przełączników GX można zaliczyć do tych przyjemniejszych. Miałem do czynienia z takimi konstrukcjami jak Cherry MX Brown bądź Kailh/Outemu Brown i GX wychodzą na zdecydowane prowadzenie w kwestii płynności. Podczas wciskania przełączników towarzyszy dźwięk sprężyny, która wraca do swojej pierwotnej postaci. O stabilizatorach również nie mogę się źle wypowiedzieć. W moim egzemplarzu nie było również widać przeciekającego smaru.

Oprogramowanie

Logitech G Pro X korzysta z oprogramowania, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Mowa rzecz jasna o Logitech G Hub, który jest z nami od wielu lat. Ilość feedbacku społeczności na temat tej aplikacji jest ogromny. W Polsce często można było się spotkać z negatywnym odbiorem, jednak sam osobiście nie miałem z tym programem nigdy problemów, chociaż przyznam – optymalizacja i przejrzystość jest nieco kontrowersyjna.

Oprogramowanie pozwala na konfigurację podświetlenia, ustawienie dodatkowych funkcji dla przycisków F1-F12. Oprócz tego mamy możliwość zmiany ustawień dla makr, aplikacji czy specjalnego „trybu gry” który wyłączy nam dane przyciski (domyślne oraz te ustawione przez użytkownika). Nie zabrakło również informacji o firmware.

Klawiatura G Pro X - GHub5

Podsumowanie Logitech G Pro X

Logitech nie po raz pierwszy zaskoczył konsumentów swoimi produktami. G Pro X to odpowiedź na obecnie panujący trend – funkcja wymiany przełączników (hot-swap). Design produktu się nie zmienił, więc może on przypaść do gustu wielu stałym konsumentom. Do wad można zaliczyć błyszczący plastik, który oprócz częstego czyszczenia będzie podatny na mikroryski. W czasie trwania mojego testu ten problem nie wystąpił (szmatka z mikrofibry), lecz mówimy tu o długotrwałym korzystaniu z produktu. Logitech G mógł się również pokusić o zaktualizowanie palety przełączników o obecnie – bardzo popularne i dobre Gaterony, czy nawet Kailh Box’y.

Największymi zaletami tego produktu są bez wątpienia podświetlenia, które prezentują się zjawiskowo i bardzo dobrze odwzorowują barwy, funkcja hot-swap również do mnie przemawia. Dzięki 3-pinowej opcji zmiany przełącznika posadzimy tutaj większość ciekawszych switchy. Akustycznie klawiatura również radzi sobie dobrze, umiejscowienie przełączników Gateron Yellow Pro 2.0 sprawiło, że pisanie oraz przemierzanie kolejnych wsi Velen ~ Wiedźmin 3 było bardzo przyjemne. Jeśli poszukujecie klawiatury, która będzie stanowiła dopełnienie waszego stanowiska wraz z resztą produktów Logitech G, potrzebujecie hot-swap’u oraz dobrego podświetlenia, to klawiatura G Pro X będzie bardzo dobrym wyborem!

Rekomendacja EnvyTech
W tym miejscu chciałbym podziękować producentowi Logitech G, który udostępnił sprzęt na testy.
Logitech G Pro X - Klawiatura, Wyrozniajacy
Ocena końcowa
3.5
Zawartość 2.5
Jakość wykonania 3.5
KeyCapy 2.5
Przełączniki 2.0
Stabilizatory 4.0
Oprogramowanie 5.0
Podświetlenie 5.0
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *