GITOPER G2 Light Weight Wireless kształt

Test i recenzja – GITOPER G2 Light Weight Wireless – Precyzja, wydajność i komfort w dźwięcznym designie

Bartosz Malesiński
GITOPER G2 Light Weight Wireless
4.8
Ocena końcowa

Czy kiedykolwiek mieliście okazję zapoznać się z firmą o nazwie GITOPER? Jeśli nie, to w poniższej recenzji pragnę wam udowodnić, że zdecydowanie warto ją poznać. GITOPER G2 Light Weight Wireless trafił w moje ręce bezpośrednio od producenta, za co serdecznie im dziękuję! Czy jednak za cenę wynoszącą 50 dolarów (około 200 złotych, w zależności od obecnego kursu) otrzymujemy produkt gotowy do konkurowania z każdym na rynku? Tego dowiecie się w recenzji!

Specyfikacja:

  • Typ produktu: mysz dla graczy
  • Łączność: 2,4 GHZ
  • Sensor: Pixart PAW3395
  • Waga: ok. 57 gramów
  • Gwarancja: 2 lata
  • Cena: ~200 złotych

Specyfikacja pochodzi ze strony producenta.

Opakowanie i jego zawartość

Po wyjęciu myszki z opakowania byłem mile zaskoczony. GITOPER G2 Light Weight Wireless wywarł na mnie pozytywne wrażenie, pomimo minimalistycznego designu „wierzchniej warstwy”. Same opakowanie jest solidne, z zewnętrznym nadrukiem prezentującym zakupiony produkt, nazwą firmy, modelem oraz podaną wagą. To właściwie wszystko… na odwrocie znajdziemy jedynie bardziej szczegółowe informacje, takie jak wymiary, sensor czy zawartość pudełka.

Co do zawartości, po bliższym przyjrzeniu się wnętrzu pudełka, zauważyłem, że jest jeszcze lepiej! Pierwszym elementem, który przyciąga uwagę, jest mysz (solidnie umieszczona w formie piankowej, dostosowanej do jej kształtu), pod nią jednak kryją się naprawdę cenne skarby. Dodatkowe ślizgacze? Oczywiście, są! Grip tape? Jasne, że tak! Nie brakuje także dokumentacji, wraz z kablem i adapterem, na który warto zwrócić uwagę, gdyż pokryty jest metalową warstwą. To pierwszy raz, kiedy spotykam się z takim rozwiązaniem, i uważam, że dodaje to elegancji oraz bardziej „premium” wyglądu. Bez owijania w bawełnę, wyposażenie jest naprawdę imponujące. GITOPER G2 Light Weight Wireless otrzymuje znacznie więcej akcesoriów niż trzykrotnie droższy konkurent, jakim jest Logitech G Pro X Superlight 2! Naprawdę warto docenić to bogactwo wyposażenia.

Jakość wykonania i wygląd

Rozpoczynając od jakości wykonania, ta jest naprawdę solidna. W testowanym egzemplarzu nie zauważyłem żadnych problemów z osadzeniem czy spasowaniem. Jedynym elementem, który uniemożliwił GITOPER G2 Light Weight Wireless zdobycie maksymalnej ilości punktów w tej kategorii, było lekkie trzeszczenie przy bardzo silnym chwycie. W normalnym, codziennym użytku nie ma szans, żeby to stanowiło jakikolwiek problem. Dodatkowo, nie zauważyłem żadnych różnic w plastiku pokrywającym myszkę – nie było żadnych błędów odlewniczych czy przebarwień.

Z pewnością wygląd jest dla mnie atutem. Myszka jest całkowicie matowa i absolutnie nie zbiera odcisków palców. To wręcz zadziwiające, jak mało widać śladów użytkowania na jej powierzchni.

Osobiście otrzymałem widoczny na załączonym zdjęciu model w kolorze czarnym z intensywnie czerwonymi akcentami oraz srebrnym napisem „GITOPER” umieszczonym na prawym boku. Niemniej jednak, każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ producent oferuje szeroką paletę kolorów (takich jak szary, morski, lawendowy czy pastelowy róż). Wyjątkowo spójny z wspomnianymi akcentami jest również spód – z krwisto czerwonymi ślizgaczami (o których wspomnę później) oraz elementami takimi jak klapka ukrywająca dongiel niezbędny do bezprzewodowej zabawy, czy guzik do aktywacji myszki. Jedynym „świecącym” detalem jest dioda informująca o poziomie naładowania.

Powierzchnia

GITOPER G2 Light Weight Wireless pokryta jest bardzo matową, ale gładką warstwą. Pomimo mojej skłonności do zwiększonego pocenia się dłoni, w tym przypadku ten problem nie występował. Myszki można używać bez żadnego problemu bez dodatkowych gripów. Nawet podczas intensywnych sesji w grach, które wymagają pewnego chwytu, nie miałem problemów. Rzadko kiedy myszka bez zewnętrznego wsparcia w postaci gripów dostarcza mi takiej satysfakcji.

Jeśli chodzi o gripy, są one naprawdę solidne. Wykonane tradycyjnie z czarnej gumy, pokrytej licznymi małymi heksagonami, które skutecznie wspomagają nasz chwyt. Doskonale przylegają i wydają się być niezwykle wytrzymałe.

Przyciski główne, boczne i scroll

Co do przycisków głównych, mamy niewiele informacji, ale to nie przeszkadza im w zajmowaniu czołowych miejsc. Są niezwykle „ostre” w swoim kliku, który jest identyczny na każdym z nich. Dźwięk, jaki wydają, nie powoduje bólu głowy; wręcz można go ocenić jako satysfakcjonujący, bardzo „klasyczny” dla różnych myszek. Co do pre i post travelu, nie ma tu miejsca na krytykę – osadzenie przycisków jest bez zarzutu, a ich konstrukcja lekko przypomina wspomnianego wcześniej Logitecha GPXS. Są one zamocowane oddzielnie i nie tworzą jedności z resztą obudowy.

Przyciski boczne to jeden z dwóch aspektów, do których faktycznie mogę jakkolwiek się przyczepić. Ich klikanie jest jak najbardziej satysfakcjonujące, podobnie jak ich osadzenie – naturalne i bardzo łatwo jest je nacisnąć, zwłaszcza gdy palec trzymamy bliżej środka. Jedynym mankamentem jest rozmiar tych przycisków, są one bardzo, ale to bardzo wąskie.

Scroll to niestety drugi minus, jednak dużą rolę odgrywają tu nasze osobiste preferencje. Samo kółko jest pokryte czerwoną gumą z eleganckimi rowkami. Spełniają one bardzo dobrze swoje zadanie, czyli pomagają „przywierać” opuszkowi palca do nich. Przeskok jest dość zauważalny, a wręcz bardzo wyraźny. Przy intensywnym przesuwaniu daje to pewien sztuczny, nieco nienaturalny i wręcz „plastikowy” efekt. Kliknięcie, z kolei, jest przyjemne, a przypadkowe naciśnięcie jest trudne, co niewątpliwie stanowi dużą zaletę.

Łączność, bateria i ślizgacze

Standardowo, mamy do dyspozycji dwa sposoby połączenia – domyślnie, czyli bezprzewodowo poprzez dołączany do zestawu dongiel i metalowy adapter, oraz połączenie kablowe.

Drugie rozwiązanie nie sprawi nam zbyt wielu kłopotów, ponieważ przewód, jaki otrzymujemy w zestawie, doskonale nadaje się do komfortowego użytkowania. Z pewnością nie jest to najluźniejszy kabel, a opór, jaki stawia, jest zauważalny jedynie przy bardzo szybkich ruchach. Niemniej jednak, nie wyróżnia się on ani pozytywnie, ani negatywnie, porównując go z konkurencją. Warto dodać, że w tej kategorii cenowej myszki bezprzewodowe są raczej rzadkością!

Bateria powinna wystarczyć na deklarowane przez producenta 70 godzin. Osobiście, przy moim standardowym użytkowaniu, które wynosi średnio 4 godziny dziennie przed ekranem monitora, GITOPER G2 Light Weight Wireless spokojnie starczał na kilka, a nawet kilkanaście dni. Dodatkowo, szybkie ładowanie w kilkanaście minut do pełna sprawia, że mamy bardzo solidne połączenie, na którym z pewnością można polegać.

Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że na ślizgaczach znajduje się kolorowa folijka ochronna. Moje zaskoczenie było ogromne, gdy po zdjęciu folii odkryłem, że ślizgacze są utrzymane w kolorze, który posiadały! To może być drobny szczegół, ale jak bardzo cieszy oko. Łyżwy naszej myszki są po prostu świetne; nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak przyjemnie przesuwałem gryzonia po podkładce. W połączeniu z matą Artisan Zero na biurku tworzą doskonałe combo. Ruch jest niesamowicie płynny, szybki i po prostu bardzo, bardzo przyjemny.

Sensor

Za całkowicie bezproblemowe działanie odpowiada tutaj PAW3395 – praktycznie najlepszy, jaki możemy spotkać na ogólnodostępnym rynku. Każdy parametr tego sensora po prostu jest na najwyższym poziomie. Feeling, jaki użytkownik odczuwa korzystając z niego, jest niezwykle satysfakcjonujący. Myszka i jej kursor wręcz płyną po powierzchni.

Oczywista jest również jego niezawodność, kompatybilność ze wszystkimi podkładkami i bezproblemowe działanie. GITOPER G2 Light Weight Wireless został wyposażony w potężne „działo”, które nie zawiedzie nawet tych, którzy oczekują więcej niż średniopółkowy sensor może zaoferować.

Kształt i waga

Moje pierwsze wrażenie po dotknięciu było takie, jakbym już to gdzieś widział. Nie myliłem się. GITOPER G2 Light Weight Wireless można by określić jako połączenie dwóch bardzo popularnych myszek – Logitecha G Pro X Superlight 2, jeśli chodzi o widok „z boku”, posiadają m.in. bliźniaczy hump, oraz Endgame Gear OP1, gdzie charakterystycznym elementem jest „rozszerzenie” gryzonia ku jego końcowi.

Osobiście używanie GITOPERa sprawia mi dużo przyjemności, świetnie sprawdzając się w różnych odmianach claw gripa – wydaje się, że jest do tego stworzony. Palm grip również jest komfortowy i nie sprawia żadnych problemów. Niestety, nie polecałbym go użytkownikom fingertipa, ponieważ mysz jest dosyć długa (124,6 mm), co może wpływać na odczucie płynące z korzystania i nie byłoby to idealne.

Producent deklaruje wagę na poziomie 57 gramów. Taka masa urządzenia bardzo mi odpowiada. Zapewnia ona dużą kontrolę, a dłoń na pewno doceni to przy dłuższym użytkowaniu. Warto zaznaczyć, że sama waga jest równomiernie rozłożona. Żadna część nie jest zdecydowanie „cięższa”, a środek ciężkości jest praktycznie idealnie wyważony.

Oprogramowanie

W zasadzie ponownie mamy do czynienia z identycznym, niemalże standardowym oprogramowaniem. Nie jest to nic nowego ani zaskakującego w świecie mniejszych producentów. Czy to mnie jednak przeszkadza? Absolutnie nie, nie potrzebuję niczego więcej do pełnej satysfakcji. Oprogramowanie umożliwia pełną personalizację, od DPI poprzez debounce time, aż po przypisywanie makr. Warto także zauważyć obecność fizycznego przycisku do regulacji DPI, co oznacza, że ci, którzy nie przepadają za oprogramowaniem, wciąż mogą łatwo dostosowywać ten najbardziej odczuwalny parametr.

Podsumowanie GITOPER G2 Light Weight Wireless

Czy zatem GITOPER G2 Light Weight Wireless rzeczywiście jest tak dobrą myszką? Tak, zdecydowanie! Bardzo bogate wyposażenie w połączeniu z topową specyfikacją, solidnym wykonaniem, świetnym coatingiem oraz bardzo przyjemnymi i „równymi” przełącznikami tworzy gryzonia, którego używałem z czystą przyjemnością.

Będąc szczerym, trudno mi byłoby znaleźć większą wadę w recenzowanej przeze mnie myszce. Czy polecam ją za cenę 50 dolarów, czyli w przybliżeniu 200 złotych? Polecam to za mało powiedziane. Dla tych, którzy poszukują myszki, która nie ustępuje niczym konkurencji, a jednocześnie jest dostępna za ułamek ich ceny – GITOPER G2 Light Weight Wireless to propozycja, której warto się przyjrzeć!

Dziękuję serdecznie firmie GITOPER, bez której ta recenzja by się nie odbyła.

GITOPER G2 Light Weight Wireless
Ocena końcowa
4.8
Zawartość 5 na 5
Jakość wykonania 4.8 na 5
Przyciski główne 5 na 5
Przyciski boczne 4.1 na 5
Ślizgacze 5 na 5
Sensor 5 na 5
Oprogramowanie 4.6 na 5
Udostępnij ten artykuł
Cześć! Jestem Bartek, znany również jako Archon. Moim hobby są peryferia komputerowe, a w szczególności myszki i podkładki.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *