Genesis Radon 800

Recenzja Genesis Radon 800 – czy gracze potrzebują lekkich słuchawek?

Stanisław Sobczak
Genesis Radon 800
2.5
Ocena końcowa

Firma Genesis znana jest z niewygórowanych cenowo produktów takich jak klawiatury, myszki czy podkładki. Do tej pory nie miałem do czynienia ze zbyt wieloma propozycjami od tego producenta, a z kategorii słuchawek Radon 800 są pierwszą. W ich przypadku producent prawdopodobnie stwierdził, że niska waga słuchawek jest tym, czego potrzebują gracze. Czy jest to prawda? Czas się przekonać, zapraszam więc do lektury.

Informacja

Produkt do testów udostępniła mi w ramach barteru firma Genesis, za co serdecznie dziękuję. Oczywiście mogę w tym miejscu napisać, że nie zmienia to opinii na temat produktu, jednak to w Twojej kwestii, drogi czytelniku, leży, jak ową informację odbierasz.

Genesis Radon 800 – Opakowanie

Pudełko, w którym przychodzą do nas Genesis Radon 800, jak przystało na polskiego producenta, utrzymane jest w szaro-czerwonej kolorystyce. Na froncie widnieją informacje takie jak obecność czerwonego podświetlenia, kompatybilność ze wszystkimi platformami oraz nazwa słuchawek wraz z renderem przedstawiającym ich wygląd. Znalazła się tutaj również naklejka, z której możemy wyczytać, iż według portalu ITHardware Radon 800 to najlepszy ultralekki headset do gier.

Z informacji zamieszczonych na prawym boku opakowania dowiemy się, że Radon 800 wyposażone są w czterdziestomilimetrowe przetworniki, wirtualny dźwięk przestrzenny 7.1, regulację głośności, a także odczepiany mikrofon.

Tylna część przedstawia nam specyfikację słuchawek w szesnastu językach oraz ukazuje nam grafikę, która informuje nas o tym, że regulacja głośności odbywa się za pomocą pokrętła na lewej słuchawce. Na niej jest także przycisk do wyciszania mikrofonu, wejście USB-C oraz mikrofonowe.

Wewnątrz znajdują się słuchawki wraz z odpinanym mikrofonem i dodatkową parą nauszników, materiałowym woreczkiem do transportowania, instrukcją obsługi, przejściówką z jednego na dwa Jacki 3.5 mm oraz dwoma kablami, jednym z USB-C do USB i drugim USB-C do Jack 3.5 mm.

Zawartość opakowania Genesis Radon 800

Genesis Radon 800 – Jakość wykonania

Prawie całość zrobiono z czarnego tworzywa sztucznego, które się nie palcuje. Metalowe okazują się natomiast prowadnice, które mają dość mocno ograniczony zakres ruchu. By komfortowo korzystać z headsetu, musiałem ustawić ich wysunięcie na maksymalny poziom.

Żeby uzyskać wagę 179 gramów, producent musiał użyć lekkich tworzyw, ale mimo to headset nie sprawia wrażenia, jakby miały rozpaść się w rękach, oczywiście pod warunkiem poprawnego użytkowania.

Pałąk jest cienki i nie naciska odczuwalnie na czubek głowy, co jest sporym plusem. Jego obicie wykonano z ekoskóry i wypełniono dość miękką gąbką, której niestety nie ma za wiele.

Pady nie mają zbyt dużo miejsca w środku, ale za to ich grubość wynosi solidne 3 cm. Środek wypełnia gąbka o poprawnej miękkości. Para z ekoskóry jest nieco nieprzyjemna w dotyku, porównując ją do tego, z czym miałem do tej pory do czynienia, wydaje się gumowata. Te z oddychającego materiału natomiast przypominają mi nauszniki obecne w… Arctisach. Momentami używając ich, miałem wrażenie, że słuchawki niezbyt stabilnie leżą na mojej głowie, jakby miały zamiar za moment spaść. W przypadku padów z ekoskóry coś takiego nie występowało.

Rolka do regulacji głośności, jak i przycisk do wyciszania mikrofonu spełniają swoje zadania. Nie mam się w ich kwestii, do czego przyczepić.

Przewody pod względem odczuć płynących z użytkowania są według mnie tragiczne, już dawno nie spotkałem się z taką tandetą. Ich sztywność wprawia w osłupienie, dosłownie układają się one w schodki, a po dłuższym czasie obcowania z headsetem, ten stan rzeczy dalej się utrzymuje. Zewnętrzna część to niezbyt przyjemna w dotyku guma, oplotu brak. Przejściówka także jest okropna, jej średnica to niecałe 2 milimetry. Na dodatek zakłócenia spowodowane otarciami kabli przenoszą się na muszle. Jedynym plusem tych przewodów jest dawanie użytkownikowi headsetu szerszej kompatybilności z różnymi urządzeniami.

Mikrofon jest odpinany, aczkolwiek nie otrzymujemy w zestawie żadnej zaślepki. Nie ma on także popfiltra. Ramię jest giętkie i dla mnie wystarczająco długie. To jak mikrofon brzmi, przedstawię w dalszej części recenzji.

Producenta muszę pochwalić za obecne w Radon 800 obrotowe muszle. Ze względu na budowę mojej głowy, takie rozwiązanie to dla mnie must have.

Problem, który napotkałem podczas korzystania z najnowszego headsetu ze stajni Genesis, to częste glitche dźwięku. Występowały one w momencie, gdy słuchałem muzyki jednocześnie rozmawiając ze znajomymi na Discordzie. Ich skutkiem było to, że rozmówcy nie słyszeli mnie, a ja ich. Żeby sytuacja powróciła do normy, musiałem otworzyć ustawienia Discorda i ponownie wybrać urządzenia wyjściowe oraz wejściowe. Co ciekawe, były one wciąż ustawione tak samo, jak wcześniej.

Następnym problemem był fakt, iż w momencie, gdy rolkę służącą do zmiany głośności ustawiałem na poziom bliski maksimum, ze słuchawek wydobywał się szum.

Ostatnim, jaki napotkałem, jest piszczący mikrofon. Jeśli nie włączymy opcji Noice Cancelling w oprogramowaniu, mikrofon piszczy, natomiast gdy zrobimy to, pisk ustępuje, ale nagrywany dźwięk jest w mojej opinii dużo gorszy.

Genesis Radon 800 – Mikrofon

Uważam, że mikrofon obecny w omawianym modelu brzmi bardzo dobrze jak na headsetowy. Zdecydowanie nada się do spotkań online czy konferencji. Jeśli zaczynacie przygodę z nagrywaniem lub streamowaniem, a nie chcecie wydawać od razu kilkuset złotych na mikrofon pojemnościowy, to również powinien wystarczyć. Haczyk w tym, że brzmi on tak dobrze, tylko w momencie, kiedy opcję Noice Cancelling, dostępną w oprogramowaniu, wyłączyłem. Wada w postaci pisku, niestety powoduje, że trzeba się zadowolić tym, co oferuje mikrofon przy włączonej redukcji szumów. W mojej opinii mikrofon w Radonach brzmi na bardzo podobnym poziomie co mikrofon w SPC Gear Viro Plus. Poniżej załączam testy mikrofonu z włączonym oraz z wyłączonym NC.

NC off
NC on

Genesis Radon 800 – Brzmienie

Charakterystyka brzmienia zmienia się zależnie od tego, którym przewodem Radon 800 podłączy się do urządzenia. Świadczy to o obecności układu DSP (digital signal processing) na pokładzie headsetu. Wyjaśnia to także, dlaczego urządzenie ma złącze USB-C w muszli. Słuchawek używałem wraz z kablem USB do USB-C. W tym wypadku niskie częstotliwości są bardziej podbite, można również uświadczyć większej ilości trebli.

Genesis Radon 800 grają basowo i to właśnie niskie częstotliwości przeważają nad resztą pasma. Bas nie jest głęboki, można śmiało rzec, że dosłownie puka. Jest to spowodowane spadkiem w najniższym basie oraz podbiciem w wyższym. Średnica jest lekko zamulona i wybrzmienia niczym spod wody, a szczególnie jej wyższa część, która jest bardzo mocno zaniżona. Wysokie tony potrafią dać o sobie znać ze względu na podbicie powyżej 6 kHz. Całość brzmi mało detalicznie, czuć, że brakuje tym słuchawkom życia przed gigantyczny dołek w 4 kHz. Brzmienie oparto głównie na podbitym wyższym basie oraz treblach, reszta jest mało wciągająca.

Używając nauszników materiałowych, słyszalnie zmniejszyła się ilość basu, ponieważ ten nie walił już tak po uszach. Przyćmiewa on wtedy resztę pasma w znacznie mniejszym stopniu, a całość jest bardziej żywa.

W grach headset sprawdza się świetnie. Bezproblemowo jestem w stanie stwierdzić, z której strony dochodzi dźwięk.

Radon 800 na oddychających padach
Radon 800 na padach z ekoskóry

Genesis Radon 800 – Oprogramowanie

Software w przypadku omawianego headsetu jest bardziej ciekawostką niż czymkolwiek użytecznym. Jedyną przydatną opcją, jaką w nim znalazłem, jest redukcja szumów, po której włączeniu, mikrofon przestawał piszczeć. Oprogramowanie daje m.in. takie możliwości jak zmiana głośności słuchawek, wybór częstotliwości próbkowania, ustawienie profilu prostego equalizera czy skonfigurowanie wirtualnego dźwięku przestrzennego 7.1, który swoją drogą jest gorzej niż tragiczny, ponieważ po jego włączenia stwierdzenie, z którego miejsca dochodzi dźwięk, stawało się niemożliwe.
Opcje dla mikrofonu to natomiast zmiana jego głośności, włączenie podbicia, wybór częstotliwości próbkowania, modyfikacja swojego głosu czy już wcześniej wspomniana redukcja szumów.

Genesis Radon 800 – Podsumowanie

W tym, do czego zostały stworzone, Genesis Radon 800 sprawdzają się świetnie. Wygoda dzięki niskiej wadze jest bardzo dobra, ale według mnie siła nacisku słuchawek na boki głowy mogłaby być zdecydowanie większa. Mikrofon jest wystarczający do komunikacji w grach, rozmów na przykładowo Discordzie czy pierwszych streamów. Bez włączonego NC jest super, ale występuje pisk, z włączonym NC pisku nie uświadczymy, lecz jakość nagrywanego dźwięku jest słyszalnie gorsza. Brzmienie omawianego headsetu niestety pozostawia wiele do życzenia i jest sporo rzeczy do poprawy w jego kwestii. Jakość wykonania nie powala, a kable dołączane do zestawu, uważam, że są do wymiany już na starcie przygody z Radon. Nauszniki mogłyby być większe, a prowadnice powinny mieć większy zakres ruchu. Wypadałoby także mieć możliwość wyłączenia podświetlenia z pozycji słuchawek bądź oprogramowania, jednak producent nie zaoferował takiej możliwości.

Podsumowując, nie jest tragicznie, ale brakuje sporo, żeby było choćby przyzwoicie.

Recenzja jest możliwa dzięki Genesis, które udostępniło produkt do testów.

Ocena końcowa
2.5
Jakość wykonania 2.5 na 5
Komfort użytkowania 3 na 5
Mikrofon 3.5 na 5
Brzmienie 1.5 na 5
Oprogramowanie 2 na 5
Udostępnij ten artykuł
Obserwuje:
Cześć! Jestem Stasiek. Moje hobby to kodowanie oraz sprzęt komputerowy, a w szczególności słuchawki, gdyż uwielbiam słuchać muzyki.
1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *