Redragon Zeus Pro - Wyróżniający

Recenzja Redragon Zeus Pro – bezprzewodowy headset poniżej 3 stówek!

Damian Gola
3.4
Ocena końcowa

Redragon Zeus Pro to odpowiedź producenta na tanie bezprzewodowe słuchawki. Zeus-X zaskoczyły swoją konkurencyjnością, oferując dobrej jakości mikrofon i brzmienie. Jeśli producentowi zależy na tym, aby stworzyć dobre słuchawki, to znajdzie na to sposób, tak jak zrobił to właśnie Redragon, wypuszczając headset lepszy niż większość dostępnych w podobnej cenie na rynku. O różnicach względem jedynego konkurenta, czyli Viro od ENDORFY, wspomniałem na łamach recenzji przewodowego modelu.

Dzisiaj jednak goszczę tę nieco droższą, bezprzewodową wersję. Zapewne zapytacie się, czy słuchawki za 249 zł mogą w jakiś sposób zaskoczyć – mnie zaskoczyły, ale znalazł się pewien mankament. Jaki? Po zapoznaniu się z recenzją poznacie odpowiedź.

Specyfikacja

⦁ Typ produktu: headset dla graczy,
⦁ Styl noszenia: wokółuszne,
⦁ Przetwornik: 53 mm Audio Driver,
⦁ Redukcja hałasu: pasywna,
⦁ Mikrofon: obecny,
⦁ Łączność: Dongle 2.4 GHz,
⦁ Żywotność baterii: ok. 20 godzin,
⦁ Waga: 338 g,
⦁ Gwarancja: dwa lata gwarancji producenta,
⦁ Cena: 249 zł.

Opakowanie i jego zawartość

Redragon Zeus Pro przychodzą do nas w kartonowym pudełku. Z wierzchu wita nas informująca o wyglądzie produktu i podstawowej specyfikacji nakładka. Zmian względem przewodowego modelu jest niewiele, ograniczają się one jedynie do wielkości pudełka. Wewnątrz również jest prawie identycznie – plastikowa wytłoczka, która skrywa słuchawki, adapter do bezprzewodowej łączności, kabel USB-C do ładowania oraz połączenia przewodowo produktu wraz z odpinanym mikrofonem. Nie zabrakło również miejsca na krótką instrukcję obsługi.

Jakość wykonania

Headset Redragon Zeus Pro wykonano z tych samych materiałów co model przewodowy. Różni je tylko obicie pałąka – w recenzowanym producent wykorzystał materiał, który możemy znaleźć także na padach (w Zeus-X był on nieco lepszej jakości). Słuchawki wykonano z obitego gumą plastiku. Nie należy to do najlepszych rozwiązań, jednak nie jest to ten sam materiał, który możemy spotkać w produktach od HyperX. Zeus Pro mają aluminiowy pałąk. Prowadnice również zostały wykonane z metalu, co nie powinno nikogo dziwić – to standard.

Usunięty został pilot z uwagi na połączenie bezprzewodowe, jednak w dalszym ciągu mamy możliwość zmiany podświetlenia, wyciszenia mikrofonu czy zmiany głośności z poziomu słuchawek poprzez umieszczone na muszlach przyciski. Z uwagi na konstrukcję słychać każde kliknięcie. Nie wiem, czy uznać to za wadę, czy też nie. Na plus fakt, że każde kliknięcie działa poprawnie i trzeba użyć niewielkiej siły, by dokonać aktywacji przycisku.

Kabel nie został wymieniony na paracord, ale w moim odczuciu w dalszym ciągu jest lepszy niż w modelach konkurencji. Nie jest sztywny, co umożliwia łatwą zmianę jego ułożenia. Nie sprawia dyskomfortu przy korzystaniu ze słuchawek przewodowo.

Bateria

Redragon Zeus Pro zostały wyposażone w baterię, która według informacji podawanych przez producenta pozwala na co najmniej 20 godzin pracy bez konieczności ładowania. W ramach testu sprawdziłem dwie wersje: z podświetleniem oraz bez.

Na początek o baterii: gdy będzie w pełni naładowana, lampka LED znajdująca się obok portu USB będzie migała na niebiesko. Świeci się ona stale na niebiesko, kiedy headset jest połączony.

Redragon Zeus Pro - Zdj1

Kiedy Zeus Pro będą bliskie rozładowania, zostaniemy o tym poinformowani poprzez komunikat głosowy „battery low”. Dongle, tak samo jak słuchawki, zacznie migać w szybkim tempie na niebiesko. Podczas ładowania dioda będzie świeciła się na czerwono i fioletowo na przemian.

Mikrofon

Jak przystało na headset, Redragon Zeus Pro są wyposażone w mikrofon. Największym zaskoczeniem dla mnie jest redukcja niechcianych szumów, która w przypadku każdego testowanego przeze mnie mikrofonu była obecna (chłodzenie laptopa – głośność maks. 53 dB), jak jest więc tutaj? Posłuchajcie:

Surowy zapis brzmienia mikrofonu, plik nie został przerobiony w programach pokroju Audacity.
Redragon Zeus Pro - Zdj2

Brzmienie

Nie bez powodu wspomniałem, że producent dodał opcję łączności bezprzewodowej. Zeus Pro brzmią podobnie do Zeus-X, jednak zauważalne są pewne różnice.

Pierwszą z nich jest nieco bardziej podbite niskie pasmo względem przewodowego headsetu. Dodaje to większej głębi niskim częstotliwościom. Drugą jest zaś zmniejszenie dołka, który możemy wyczuć poprzez zanik szczegółowości (4 kHz). Poza tym cała reszta wygląda podobnie, nieco bardziej na korzyść bezprzewodowego modelu (lepiej dostrojone góra oraz wysoka średnica).

Redragon Zeus Pro - Frequency Response Graph
Frequency Response Graph, autor: Filip Kniewski

Redragon Zeus Pro to – podobnie jak Zeus-X – headset, który brzmi naprawdę zacnie. Sub-bas został nieco podbity, przez co będzie można odczuć większe dudnienie przy basowych kawałkach. Co prawda to poziom dość daleki od idealnego, ale jest całkiem dobrze. Środek basu również został podbity, co wprawia w ruch bębny. Muszę jednak wspomnieć o bardzo ważnym mankamencie, albowiem lewa słuchawka brzmi nieco inaczej niż prawa, biorąc pod uwagę te same pasma. Osoby niewprawione lub o mało wrażliwym słuchu mogą tego nie zauważyć, jednak należy o tym wspomnieć, gdyż różnica jest znacząca. Poza tym hip-hop, rap, phonk i rock brzmią dobrze.

Redragon Zeus Pro vs Zeus-X - Frequency Response Graph
Porównanie Zeus-X vs Zeus Pro, autor: Filip Kniewski

Do całej reszty trudno się przyczepić. Średnica została dobrze wyważona i momentami wypada nawet lepiej niż w przewodowym modelu, co szczególnie widać po mniejszym dołku w okolicy 4 kHz, który powodował zanik detali. O ile występuje tu dziwny dołek w okolicy 1 kHz, o tyle przy odsłuchu nie miałem z tym problemów. Wokale brzmią nieźle, scena jest szeroka i pozwala dostrzec głębię (a więc wrogów, np. w grze „Valorant”). Detaliczność słuchawek stoi na wysokim poziomie, aż mnie zszokowała.

Podsumowanie Redragon Zeus Pro

Redragon ewidentnie postarał się projektując te słuchawki. Poprzedni model wypadł bardzo dobrze, będąc jedynym konkurentem ENDORFY Viro, Zeus Pro nie mają natomiast konkurencji w swoim budżecie. Bateria oraz mikrofon mogły zostać nieco bardziej dopieszczone, jednak nie zapominajmy, w jaki budżet wycelował Redragon. Najważniejszy element, czyli brzmienie, wypadło zacnie. Pozwoliło na bezproblemowe eliminowanie kolejnych przeciwników w grach FPS, Toussaint (Wiedźmin 3) odwiedzałem bardzo często z uśmiechem na twarzy, a słuchanie muzyki czy oglądanie filmów umilało czas, gdy przesiadywałem w domowym zaciszu.

Myślę, że za 249 zł warto rozważyć zakup Zeusów Pro – brzmienie, które nada się nie tylko do gier, oraz mikrofon pozwalający na bezproblemowe rozmowy to wszystko, czego konsumenci oczekują za tę kwotę. Mimo swojej wady w postaci imbalansu, jeśli zależy wam na bezprzewodowych słuchawkach w tej cenie, to jest do akceptowalny kompromis.

Rekomendacja EnvyTech
Dziękujemy serdecznie firmie Redragon za użyczenie produktu do recenzji
Ocena końcowa
3.4
Jakość wykonania 3.5
Komfort użytkowania 4
Mikrofon 3.0
Brzmienie 3.0
Udostępnij ten artykuł
przez Damian Gola
Czołem, jestem Damian, szerzej znany jako Hinis. Interesuję się elektroniką, głównie peryferiami komputerowymi. Najczęściej zdarza mi się testować produkty z kategorii "Audio", bo to na nich znam się najlepiej. Czas wolny spędzam na słuchaniu muzyki (głównie katuję ciężkie gatunki) oraz ogrywam tytuły RPG.
2 komentarzy
  • Cześć, kupiłem słuchawki Redragon Zeus Pro i sytuacja wygląda tak, że na trybie 2.4G słyszę jednostajny dźwięk „pisk”, jak zmieniam na BT też słyszę „pisk” ale w innej tonacji, choć jak połączy się to prawie jest niesłyszalny. Ten dźwięk na trybie 2.4G jest cały czas, sprawdzałem na różnych urządzeniach ale efekt ten sam. Dodam że jak są podpięte na kablu to jest cisza. Masz jak radę co zrobić albo może wiesz jaka jest przyczyna tej sytuacji? Pewnie będę odsyłał na reklamację ale pytam się was czy jeszcze się ktoś spotkał z taką sytuacją czy to jest może normalne w słuchawkach bezprzewodowych.

    • Osobiście korzystając z tego produktu nie miałem z nim żadnych problemów. Sprawdzałeś, czy podpięcie w inny port / port bliżej słuchawek naprawi problem?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *