Recenzja HiFi-Man HE400se non-stealth – słuchawki dosłownie o niczym

Stanisław Sobczak
3.3
Ocena końcowa

Chiński producent HiFi-Man już od lat znany jest ze swoich słuchawek, w środku których zdecydowanie najczęściej umieszcza przetworniki planarne. Model HE400se to najtańsza, dostępna na rynku propozycja, którą możemy kupić za 600 złotych, a wersja chińska, tutaj recenzowana, jest do kupienia już za około 400 złotych! Czy jest to aktualnie najlepsza opcja na rynku, poniżej budżetu, w którym znajdują się Sennheiser HD 560s? Przekonajmy się!

HiFi-Man HE400se — Opakowanie

Otwierając pudełko, widzimy gąbkę kryjącą pod sobą zawartość. Zaliczają się do niej przede wszystkim słuchawki wraz z kablem i przejściówka 6.35 na 3.5 mm, umieszczone w plastikowej wytłoczce. Zrozumiałe jest to, że producent jak najbardziej tnie koszty na innych rzeczach niż same słuchawki. Chce on w ten sposób dostarczyć nam w jak najniższej cenie jak najlepszy produkt. Bez większego problemu jestem, więc w stanie przeboleć to, w jaki sposób całość zapakowano.

HiFi-Man HE400se — Jakość wykonania

Według mnie wykonanie jest całkiem solidne, a odczucia płynące z użytkowania pozytywne, jak na kwotę, za którą kupiłem HE400se. Całość wykonano z plastiku (muszle) oraz metalu (widełki i siatki/kratki). Maskownice same z siebie nie ruszają się, a żeby nimi kręcić, trzeba by włożyć w to trochę siły. Rzeczy, do której mogę się przyczepić to mały zakres prowadnic oraz w mojej opinii, zbyt twarda gąbka pałąka. Początkowo była ona odczuwalnym problemem podczas mojej przygody z omawianymi tutaj słuchawkami, lecz po niedługim czasie da się przyzwyczaić.

Okrągłe nauszniki również są dobrze wykonane i wygodne, a po dłuższym czasie nie odczuwałem żadnego dyskomfortu nimi spowodowanego. Jedyna uwaga do nich skierowana to fakt, że materiał, który ma kontakt ze skórą, z łatwością łapie wszelki brud. Po czasie zaczyna się on także nagrzewać, co kompletnie mi to nie przeszkadza, ale należy o tym wspomnieć.

Z ekoskóry wykonano obicie pałąka, wytrzymałej oraz według mnie przyjemnej w dotyku.

Przewód to jeden z gorszych, z którymi miałem do czynienia, a z tego, co mi wiadomo, poprzedni, biały, dodawany do słuchawek kabel, układał się w schodki, a nawet potrafił się złamać. O wiele przyjemniej korzysta mi się ze słuchawek, kiedy używam przewodu od modelu Brainwavz HM5. Innym użytkownikom omawianego tutaj modelu, również polecam wymianę dodawanego do słuchawek kabla, by polepszyć komfort użytkowania.

HiFi-Man HE400se — Brzmienie

HiFi-Man HE400se pod względem dźwięku są poprawne, ale dla mnie do bólu nudne i nieciekawe, stąd określenie słuchawki o niczym.

Bas oprócz spadku w najniższych jego częstotliwościach jest płaski, neutralny. Uświadczymy basu, który bardziej uderza, niż jest głęboki i niektóre osoby mogą odczuwać pod względem jego głośności niedosyt, aczkolwiek nie jest to bas pukający, który występuje przykładowo w Genesis Radon 800.

Wyższa średnica ze swoim wycofaniem 1-3 kHz powoduje wrażenie słuchawek wycofanych i spokojniejszych, dając przy okazji wrażenie poszerzenia sceny, aczkolwiek uważam, że zabieg ten nie ma sensu w przypadku HE400se, ponieważ dalsza część pasma nie rekompensuje detali utraconych przez wycofanie. Oprócz peaku w 8 kHz, częstotliwości poniżej 10 kHz są poniżej Harman, jak i IEF Neutral Targetu.

Scena to bardzo dobry aspekt HE400se, można to zawdzięczać m.in. podbiciu strefy tzw. powietrza, małej ilości basu czy wycofaniu części wyższej średnicy.

Brzmienie, choć nie wpasowuje się w moje gusta, oceniam pozytywnie. W omawianych słuchawkach brakuje mi czegoś więcej, przykładowo podbicia wysokich częstotliwości, które zrekompensowałyby detale stracone kosztem wycofania w średnicy (tak, jak ma to miejsce np. w Arya Stealth Magnets czy Ananda), bądź większej ilości niskiego basu tak by był głębszy.

Wykres odpowiedzi częstotliwościowej moich HiFi-Man HE400se
Wykres odpowiedzi częstotliwościowej moich HiFi-Man HE400se non-stealth

HiFi-Man HE400se — Podsumowanie

Pod względem opłacalności, europejskie HE400se wypadają przeciętnie, ponieważ znajdują się w podobnym budżecie co znane i lubiane Sennheiser HD 560s, które uważam za zdecydowanie bezpieczniejszy wybór, szczególnie dla osób szukających pierwszych słuchawek, aczkolwiek chińskie HE400se to dużo bardziej opłacalna propozycja, które w swoim budżecie niemalże nie ma konkurencji. Według mnie HiFi-Man’y to dobra opcja, w momencie, kiedy szukacie słuchawek otwartych, które nie kosztują fortuny, a są dobrze zestrojone oraz mają bardzo dobrą stabilność brzmienia (co jest wręcz wymagane, kiedy chcemy otrzymać jak najdokładniejszy rezultat przy zabawie z equalizerem). Istnieje możliwość, że akurat polubicie się z nimi i przetestujecie inne propozycje chińskiego giganta.

Według mnie producent powinien jednak zmienić gąbkę w pałąku na miększą oraz poprawić przewód, który i w droższych modelach np. Ananda daje traumatyczne wrażenia z użytkowania.

Rekomendacja EnvyTech
Ocena końcowa
3.3
Jakość wykonania 4 na 5
Komfort użytkowania 2.5 na 5
Brzmienie 3.5 na 5
Udostępnij ten artykuł
Obserwuje:
Cześć! Jestem Stasiek. Moje hobby to kodowanie oraz sprzęt komputerowy, a w szczególności słuchawki, gdyż uwielbiam słuchać muzyki.
Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *